Decyzja o zakupie domu jest prawdopodobnie jedną z ważniejszych w życiu każdego człowieka. Zakup nieruchomości w Wielkiej Brytanii wydaje się jeszcze trudniejszy i bardziej ryzykowny. Wydając wszystkie swoje oszczędności i pożyczając od banku 100 tysięcy funtów i więcej nie mamy do końca pewności, czy nasza sytuacja życiowa za chwilę się nie zmieni, czy zostaniemy na dłużej w UK, czy nie stracimy pracy, czy ceny domów nie spadną.
Wątpliwości te z pewnością nie odstraszają Polaków mieszkających na Wyspach, tysiące z nich już kupiło pierwszą nieruchomość a kolejni szybko idą w ich ślady. Właśnie do nich adresowany jest nasz cykl Jak kupić dom w UK, mam nadzieję, że choć trochę pomoże im w dokonaniu wyboru.
Dla większej jasności postanowiliśmy podzielić wszystkie zagadnienie dotyczące zakupu domu na 5 części i przedstawić je w kolejnych artykułach:
Podstawowe informacje, czy warto kupić dom w UK?
Finanse, budżet, rodzaje i wybór pożyczki hipotecznej
Help to buy
Jak znaleźć dom / mieszkanie?
Jak złożyć ofertę i co się dzieje po jej akceptacji, exchange of contracts
Czy warto kupić dom w UK?
Przed lekturą bardziej szczegółowych informacji dotyczących zakupu nieruchomości, zastanówmy się przez chwilę, czy w ogóle warto kupić dom w UK? Odpowiedź zależy od wielu czynników, ale jeżeli planujecie pozostać w Wielkiej Brytanii przez, powiedzmy, najbliższe 5 lat i dłużej to wydaje mi się, że warto. Prawdopodobnie w pierwszych latach po zakupie mieszkania czy domu będziecie płacić więcej niż za wynajem podobnej nieruchomości, ale wcześniej czy później sytuacja się odwróci. Tak właśnie było w moim przypadku. Kiedy 7 lat temu kupowałem swój dom, za wynajęcie podobnego zapłaciłbym agencji około £500 miesięcznie. Spłata pożyczki kosztowała mnie znacznie więcej, co miesiąc przez 5 lat co miesiąc z mojego konta znikało £675. W międzyczasie jednak stopy procentowe zostały zmniejszone, mój 5-letni fixed mortgage został zamieniony na tracker i oprocentowanie spadło z 4.84% na 1.99%, ceny za wynajem wzrosły. Obecnie, wynajęcie takiego domu na rynku kosztuje około £600 natomiast moja rata £450. To nie koniec, spłacając £450 co miesiąc zmniejszam swój dług natomiast płacąc komuś £600 właściwie stoję w miejscu, moja sytuacja finansowa wcale się nie poprawia. Za kilka, a właściwie kilkanaście, lat będzie jeszcze lepiej, wynajem będzie kosztować prawdopodobnie około £800 natomiast moja rata £0!
Spróbujmy zestawić w formie listy korzyści i zagrożenia z zakupu nieruchomości, zacznijmy od korzyści:
własny kąt, z którego nikt nie może nas wygonić (pod warunkiem, że spłacamy mortgage ;))
mieszkając we własnym domu unikamy podwyżek cen za wynajem
posiadanie domu, nawet zupełnie niespłaconego, ma pozytywny wpływ na naszą zdolność kredytową, możemy łatwo otrzymać karty kredytowe, pożyczkę na zakup samochodu, etc.
z każdym miesiącem zmniejszamy nasze zadłużenie i pewnego dnia zupełnie spłacimy dom
spłacony dom możemy potraktować jako inwestycję i go wynająć (będziemy mieszkać wtedy w innym, cieplejszym kraju), sprzedać, podarować dzieciom lub zostawić jako spadek
aktualnie są niskie stopy procentowe a to oznacza tani kredyt
zapowiedź wzrostu cen nieruchomości – nasz dom może wkrótce mieć znacznie większą wartość
Zagrożenia wynikające z zakupu domu w UK
brak gotówki i oszczędności, które wydaliśmy wpłacając depozyt
mając własny dom jesteśmy mniej mobilni, ciężej nam się wyprowadzić do innego miasta w poszukiwaniu lepszej pracy
zmiana naszej sytuacji finansowej czy rodzinnej (utrata pracy, choroba, rozwód), niemożność płacenia rat i utrata domu
powrót do Polski lub wyjazd do innego kraju i trudności w spłacaniu / wynajmowaniu / sprzedaży domu
zwiększenie stóp procentowych może oznaczać wyższe raty i problemy ze spłatą
załamanie się rynku nieruchomości i tzw. negative equity czyli sytuacja, w której wzięty kredyt jest większy niż wartość domu
Choć lista zagrożeń jest dosyć długa to możemy w pewnym zakresie, przed niektórymi z nich się zabezpieczyć. Nie musimy np. wydawać wszystkich swoich oszczędności na depozyt, możemy skorzystać z taniej pożyczki Help to buy i uzyskać pomoc od rządu. Ewentualny powrót do Polski również da się w pewnym zakresie przewidzieć. Podobnie jest z punktami dotyczącymi utraty pracy i zwiększenia stóp procentowych. Jeżeli nasz pracodawca ‚nie jest pewny’, możemy wykupić ubezpieczenie chroniące nas przed skutkami utraty pracy, natomiast fixed term mortgage ochroni nas przed podwyżkami stóp procentowych przez 2, 3 a nawet 5 lat. Oczywiście każdy indywidualnie musi zastanowić się nad ‚plusami’ i ‚minusami’ posiadania własnego domu (i kredytu :)) i podjąć właściwą decyzję.
https://www.smartpolak.co.uk
4.14.2016
Jak napisać CV, które zapewni Ci pracę?
Długość CV i format pliku
Życiorys osoby, która dopiero zaczyna swoją karierę, powinien zmieścić się na jednej stronie formatu A4. Jeśli mamy co najmniej kilkuletni staż pracy, możemy dołączyć jeszcze jedną stronę. Warto przy tym pamiętać, że kolejne strony CB drukujemy zawsze na osobnych kartkach.
Informacje w CV powinny być podawane standardową, czarną czcionką na białym tle. Ustawienia strony też powinny być standardowe. Można dodać kolorowe elementy graficzne, by wyróżnić się z tłumu innych kandydatów, ale warto zachować umiar. Efektowna grafika nie może odwracać uwagi od treści. Dlatego najważniejsze informacje w CV lepiej jest po prostu pogrubić. Dobrze też zapisać plik w formacie pdf, zwłaszcza jeśli dodaliśmy elementy graficzne. Będziemy mieli wtedy gwarancję, że nasz życiorys na wszystkich komputerach będzie wyglądał tak samo. Inne preferowane przez pracodawców formaty to doc, rtf lub jpg.
Wzorcowy życiorys - nazwa stanowiska i numer referencyjny
U góry każdego życiorysu należy umieścić nazwę stanowiska, na które aplikujemy, i numer referencyjny podany w ogłoszeniu - np. Dotyczy: rekrutacja na stanowisko sprzedawcy (nr ref.: 01/10). Te same informacje koniecznie trzeba wpisać do tematu i treści maila, którego wysyłamy do potencjalnego pracodawcy. Numer referencyjny i nazwa stanowiska tylko z pozoru są mało istotne, ale ich brak bardzo utrudnia kadrowcom pracę. Mogą odrzucić taką aplikację już na początku. Niepodanie tych informacji jest też sygnałem dla pracodawcy: jeśli nie stosujesz się do prostych wskazówek zawartych w ofercie pracy, to z wykonywaniem właściwych obowiązków też możesz mieć problemy.
Przykładowe curriculum vitae - zdjęcie
We wzorcowym CV warto umieścić fotografię. Trzeba przy tym pamiętać, że cały dokument ma zrobić wrażenie na potencjalnym pracodawcy, a nie na znajomych z wakacji. Dlatego nie wolno w życiorysie umieszczać zdjęć w niekompletnym stroju, np. bikini, czy z puszką piwa w ręku. Nie musi to też być fotografia paszportowa. Można dołączyć oryginalne zdjęcie pod warunkiem, że jest o treści związanej z pracą lub neutralnej. Warto pamiętać, że fotografia przed wstawieniem jej do CV musi być skompresowana. W przeciwnym razie plik będzie zbyt duży i skrzynka mailowa potencjalnego pracodawcy może go nie przyjąć.
Podział wzorcowego CV
Życiorys powinien być podzielony kilka części: dane osobowe, wykształcenie, doświadczenie zawodowe, szkolenia i kursy, umiejętności oraz zainteresowania. Nagłówki każdej z nich powinny być pogrubione, pisane większą czcionką, czasem wyróżnione za pomocą elementów graficznych. Informacje w każdej z części podajemy w punktach.
Dane osobowe
Muszą się tu znaleźć następujące informacje:
imię i nazwisko,adres do korespondencji,numer telefonu kontaktowego,adres e-mail,data urodzenia.
Warto sprawdzić, czy adres, telefon i e-mail są podane poprawnie. Ewentualny błąd sprawi, że osoba odpowiedzialna za rekrutację nie będzie mogła się z tobą skontaktować. Adres e-mail musi mieć oficjalne brzmienie (imię.nazwisko@ a nie buziaczek@ czy twardziel@). Nie trzeba też podawać swojego stanu cywilnego – pracodawcy to interesuje (i zgodnie z prawem nie powinno).
Wykształcenie
W większości wypadków tę rubrykę umieszcza się pod danymi osobowymi. Ale jeśli mamy kilkuletni lub dłuższy staż pracy, można wcześniej napisać o swoim doświadczeniu zawodowym.W części poświęconej wykształceniu należy zastosować układ achroniologiczny, tzn. informacje najbardziej aktualne umieścić na samym początku. Daty rozpoczęcia i zakończenia studiów powinny składać się z miesiąca i roku. Uwaga - nie mieszamy cyfr arabskich z rzymskimi. Podajemy też nazwę uczelni oraz kierunek, specjalność i tryb studiów. Można też umieścić informacje o ukończonej szkole średniej, zwłaszcza jeśli zdobyliśmy w niej kwalifikacje zawodowe.
Doświadczenie zawodowe
Obok wykształcenia to najważniejsza część każdego CV. W przypadku osób z dużym doświadczeniem zawodowym nawet ważniejsza. Dlatego często informacje o poprzednich pracodawcach, zajmowanych stanowiskach i wykonywanych obowiązkach umieszcza się tuż po danych osobowych.
Zasady są podobne, jak przy opisywaniu wykształcenia. Zaczynamy od najświeższych informacji, podajemy daty rozpoczęcia i zakończenia współpracy z każdym z pracodawców oraz nazwy zajmowanych stanowisk. Warto również opisać krótko, na czym polegały nasze obowiązki i pochwalić się sukcesami. Tu trzeba postawić na informacje konkretne – nie pisać, że zajmowaliśmy się sprzedażą dwóch rodzajów produktów, tylko pochwalić się wypracowanym wzrostem sprzedaży czy przychodów (np. o 30 proc. w ciągu roku). Jeśli zarządzaliśmy zespołem, poinformujmy ilu podlegało nam pracowników. Zamiast "doświadczenie w programowaniu w PHP", piszmy "napisanie programu w PHP umożliwiającego zakupy online w firmie giełdowej".
Doświadczeniem może być nie tylko zatrudnienie w firmach, ale także staż, wolontariat, praktyka studencka, działalność w organizacjach, partiach, stowarzyszeniach, kołach naukowych czy klubach sportowych. To też piastowanie stanowiska starosty grupy wykładowej, a nawet praca przy zbiorach owoców za granicą.
Szkolenia i kursy
Warto pochwalić się udziałem w dodatkowych szkoleniach, ale tylko jeśli mają one związek z pracą, o którą się staramy. Inaczej szkoda na to miejsca w CV. Zawsze piszemy, kto przeprowadzał dany kurs lub szkolenie, jaki był jego temat i czas trwania.
Umiejętności
Tu możemy pochwalić się umiejętnościami (np. bezwzrokowe pisanie na klawiaturze, rozmowa telefoniczna z klientem, negocjacje sprzedażowe). Co ważne – wpisujemy tylko te mające związek ze stanowiskiem, na które aplikujemy. Dla przykładu - jeśli nie szukamy pracy asystentki, można pominąć informację, że umiemy obsługiwać sprzęty biurowe.
Nie należy natomiast pisać o cechach charakteru, takich jak pracowitość czy solidność. Po pierwsze, takie ogólniki nie robią wrażenia na pracodawcach. Po drugie, tego typu informacje podaje się w liście motywacyjnym.
Wśród umiejętności możemy też umieścić takie informacje jak: znajomość języków obcych, obsługiwane programy komputerowe, posiadane prawo jazdy. Częściej jednak podaje się je w osobnej rubryce, zatytułowanej „Dodatkowe informacje" lub „Dodatkowe kwalifikacje".
Dodatkowe informacje
Znajomość języków obcych – informacje na ten temat muszą być możliwie szczegółowe. Najlepiej podać stopień znajomości języka w mowie, piśmie i czytaniu. Warto pochwalić się również posiadanymi certyfikatami. Nie warto natomiast podawać nieprawdziwych informacji, bo może czekać nas niemiłe zaskoczenie. Jeśli znajomość języka obcego jest potrzebna na danym stanowisku, pracodawca na pewno to sprawdzi.
Obsługa programów komputerowych – wymieniamy wyłącznie oprogramowanie, które może przydać się w pracy. Najlepiej podać nazwę aplikacji i w nawiasie stopień jej znajomości.
Prawo jazdy – tu wpisujemy odpowiednią kategorię i rok uzyskania uprawnień.
Zainteresowania
Najlepiej jest, gdy nasze zainteresowania mają związek z pracą, o którą się staramy (np. motoryzacja w przypadku sprzedawcy samochodów). Jeśli jest inaczej (w końcu kto by chciał cały czas myśleć o pracy), nie ma się czym martwić. Podając informacje o swoich zainteresowaniach trzeba jednak uważać, by nie były to informacje zbyt ogólne (książka, film czy sport). Jeśli lubimy kino, napiszmy chociaż, jaki gatunek czy reżysera cenimy najbardziej. Podobnie w przypadku literatury czy sportu (tu podajemy dyscyplinę, którą uprawiamy lub którą szczególnie się interesujemy.
Zgoda na przetwarzanie danych osobowych
W stopce CV i listu motywacyjnego zawsze trzeba umieścić zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych. Oto przykładowa formułka:
"Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych dla potrzeb niezbędnych dla realizacji procesu rekrutacji (zgodnie z Ustawą z dn. 29.08.97 r. o ochronie danych osobowych, Dz. Ust Nr 133 poz. 883)."
Pracodawca może wymagać nieco innej klauzuli, ale wtedy na pewno zaznaczy to w ogłoszeniu.
E-mail do potencjalnego pracodawcy
O konieczności podania nazwy stanowiska i numeru referencyjnego w temacie i treści maila już pisaliśmy. W wiadomości do potencjalnego pracodawcy warto jednak napisać coś więcej. Absolutne minimum to grzeczne powitanie i informacja o naszej aplikacji, która znajduje się w załączniku. Przykład:
„Szanowni Państwo
Przesyłam aplikację (CV i list motywacyjny w załączniku) na stanowisko sprzedawcy (nr ref.: 01/10) w odpowiedzi na ogłoszenie opublikowane 21 sierpnia 2010 r. w serwisie regioPraca.Mam nadzieję, że moja kandydatura wzbudzi Państwa zainteresowanie i będę miał/a okazję pełniej przedstawić swoje możliwości podczas rozmowy kwalifikacyjnej.
Z poważaniem,"
Dobrze jest uzupełnić tę formułkę o kilka zdań, w których wstępnie przedstawimy swoją kandydaturę na wakujące stanowisko. Ta wypowiedź nie musi być długa – po prostu w kilku punktach trzeba napisać, dlaczego to właśnie nas powinni zatrudnić.
Pamiętajmy też, żeby przed wysłaniem dokładnie – najlepiej kilka razy – sprawdzić wszystkie dokumenty i e-maile pod kątem poprawnej pisowni. Nie ma co liczyć na to, że specjalista od rekrutacji przymknie oko na błędy ortograficzne czy literówki. W przypadku pracy, która wymaga kontaktów z klientami, takie potknięcia mogą być dyskwalifikujące.
http://www.regiopraca.pl/
Życiorys osoby, która dopiero zaczyna swoją karierę, powinien zmieścić się na jednej stronie formatu A4. Jeśli mamy co najmniej kilkuletni staż pracy, możemy dołączyć jeszcze jedną stronę. Warto przy tym pamiętać, że kolejne strony CB drukujemy zawsze na osobnych kartkach.
Informacje w CV powinny być podawane standardową, czarną czcionką na białym tle. Ustawienia strony też powinny być standardowe. Można dodać kolorowe elementy graficzne, by wyróżnić się z tłumu innych kandydatów, ale warto zachować umiar. Efektowna grafika nie może odwracać uwagi od treści. Dlatego najważniejsze informacje w CV lepiej jest po prostu pogrubić. Dobrze też zapisać plik w formacie pdf, zwłaszcza jeśli dodaliśmy elementy graficzne. Będziemy mieli wtedy gwarancję, że nasz życiorys na wszystkich komputerach będzie wyglądał tak samo. Inne preferowane przez pracodawców formaty to doc, rtf lub jpg.
Wzorcowy życiorys - nazwa stanowiska i numer referencyjny
U góry każdego życiorysu należy umieścić nazwę stanowiska, na które aplikujemy, i numer referencyjny podany w ogłoszeniu - np. Dotyczy: rekrutacja na stanowisko sprzedawcy (nr ref.: 01/10). Te same informacje koniecznie trzeba wpisać do tematu i treści maila, którego wysyłamy do potencjalnego pracodawcy. Numer referencyjny i nazwa stanowiska tylko z pozoru są mało istotne, ale ich brak bardzo utrudnia kadrowcom pracę. Mogą odrzucić taką aplikację już na początku. Niepodanie tych informacji jest też sygnałem dla pracodawcy: jeśli nie stosujesz się do prostych wskazówek zawartych w ofercie pracy, to z wykonywaniem właściwych obowiązków też możesz mieć problemy.
Przykładowe curriculum vitae - zdjęcie
We wzorcowym CV warto umieścić fotografię. Trzeba przy tym pamiętać, że cały dokument ma zrobić wrażenie na potencjalnym pracodawcy, a nie na znajomych z wakacji. Dlatego nie wolno w życiorysie umieszczać zdjęć w niekompletnym stroju, np. bikini, czy z puszką piwa w ręku. Nie musi to też być fotografia paszportowa. Można dołączyć oryginalne zdjęcie pod warunkiem, że jest o treści związanej z pracą lub neutralnej. Warto pamiętać, że fotografia przed wstawieniem jej do CV musi być skompresowana. W przeciwnym razie plik będzie zbyt duży i skrzynka mailowa potencjalnego pracodawcy może go nie przyjąć.
Podział wzorcowego CV
Życiorys powinien być podzielony kilka części: dane osobowe, wykształcenie, doświadczenie zawodowe, szkolenia i kursy, umiejętności oraz zainteresowania. Nagłówki każdej z nich powinny być pogrubione, pisane większą czcionką, czasem wyróżnione za pomocą elementów graficznych. Informacje w każdej z części podajemy w punktach.
Dane osobowe
Muszą się tu znaleźć następujące informacje:
imię i nazwisko,adres do korespondencji,numer telefonu kontaktowego,adres e-mail,data urodzenia.
Warto sprawdzić, czy adres, telefon i e-mail są podane poprawnie. Ewentualny błąd sprawi, że osoba odpowiedzialna za rekrutację nie będzie mogła się z tobą skontaktować. Adres e-mail musi mieć oficjalne brzmienie (imię.nazwisko@ a nie buziaczek@ czy twardziel@). Nie trzeba też podawać swojego stanu cywilnego – pracodawcy to interesuje (i zgodnie z prawem nie powinno).
Wykształcenie
W większości wypadków tę rubrykę umieszcza się pod danymi osobowymi. Ale jeśli mamy kilkuletni lub dłuższy staż pracy, można wcześniej napisać o swoim doświadczeniu zawodowym.W części poświęconej wykształceniu należy zastosować układ achroniologiczny, tzn. informacje najbardziej aktualne umieścić na samym początku. Daty rozpoczęcia i zakończenia studiów powinny składać się z miesiąca i roku. Uwaga - nie mieszamy cyfr arabskich z rzymskimi. Podajemy też nazwę uczelni oraz kierunek, specjalność i tryb studiów. Można też umieścić informacje o ukończonej szkole średniej, zwłaszcza jeśli zdobyliśmy w niej kwalifikacje zawodowe.
Doświadczenie zawodowe
Obok wykształcenia to najważniejsza część każdego CV. W przypadku osób z dużym doświadczeniem zawodowym nawet ważniejsza. Dlatego często informacje o poprzednich pracodawcach, zajmowanych stanowiskach i wykonywanych obowiązkach umieszcza się tuż po danych osobowych.
Zasady są podobne, jak przy opisywaniu wykształcenia. Zaczynamy od najświeższych informacji, podajemy daty rozpoczęcia i zakończenia współpracy z każdym z pracodawców oraz nazwy zajmowanych stanowisk. Warto również opisać krótko, na czym polegały nasze obowiązki i pochwalić się sukcesami. Tu trzeba postawić na informacje konkretne – nie pisać, że zajmowaliśmy się sprzedażą dwóch rodzajów produktów, tylko pochwalić się wypracowanym wzrostem sprzedaży czy przychodów (np. o 30 proc. w ciągu roku). Jeśli zarządzaliśmy zespołem, poinformujmy ilu podlegało nam pracowników. Zamiast "doświadczenie w programowaniu w PHP", piszmy "napisanie programu w PHP umożliwiającego zakupy online w firmie giełdowej".
Doświadczeniem może być nie tylko zatrudnienie w firmach, ale także staż, wolontariat, praktyka studencka, działalność w organizacjach, partiach, stowarzyszeniach, kołach naukowych czy klubach sportowych. To też piastowanie stanowiska starosty grupy wykładowej, a nawet praca przy zbiorach owoców za granicą.
Szkolenia i kursy
Warto pochwalić się udziałem w dodatkowych szkoleniach, ale tylko jeśli mają one związek z pracą, o którą się staramy. Inaczej szkoda na to miejsca w CV. Zawsze piszemy, kto przeprowadzał dany kurs lub szkolenie, jaki był jego temat i czas trwania.
Umiejętności
Tu możemy pochwalić się umiejętnościami (np. bezwzrokowe pisanie na klawiaturze, rozmowa telefoniczna z klientem, negocjacje sprzedażowe). Co ważne – wpisujemy tylko te mające związek ze stanowiskiem, na które aplikujemy. Dla przykładu - jeśli nie szukamy pracy asystentki, można pominąć informację, że umiemy obsługiwać sprzęty biurowe.
Nie należy natomiast pisać o cechach charakteru, takich jak pracowitość czy solidność. Po pierwsze, takie ogólniki nie robią wrażenia na pracodawcach. Po drugie, tego typu informacje podaje się w liście motywacyjnym.
Wśród umiejętności możemy też umieścić takie informacje jak: znajomość języków obcych, obsługiwane programy komputerowe, posiadane prawo jazdy. Częściej jednak podaje się je w osobnej rubryce, zatytułowanej „Dodatkowe informacje" lub „Dodatkowe kwalifikacje".
Dodatkowe informacje
Znajomość języków obcych – informacje na ten temat muszą być możliwie szczegółowe. Najlepiej podać stopień znajomości języka w mowie, piśmie i czytaniu. Warto pochwalić się również posiadanymi certyfikatami. Nie warto natomiast podawać nieprawdziwych informacji, bo może czekać nas niemiłe zaskoczenie. Jeśli znajomość języka obcego jest potrzebna na danym stanowisku, pracodawca na pewno to sprawdzi.
Obsługa programów komputerowych – wymieniamy wyłącznie oprogramowanie, które może przydać się w pracy. Najlepiej podać nazwę aplikacji i w nawiasie stopień jej znajomości.
Prawo jazdy – tu wpisujemy odpowiednią kategorię i rok uzyskania uprawnień.
Zainteresowania
Najlepiej jest, gdy nasze zainteresowania mają związek z pracą, o którą się staramy (np. motoryzacja w przypadku sprzedawcy samochodów). Jeśli jest inaczej (w końcu kto by chciał cały czas myśleć o pracy), nie ma się czym martwić. Podając informacje o swoich zainteresowaniach trzeba jednak uważać, by nie były to informacje zbyt ogólne (książka, film czy sport). Jeśli lubimy kino, napiszmy chociaż, jaki gatunek czy reżysera cenimy najbardziej. Podobnie w przypadku literatury czy sportu (tu podajemy dyscyplinę, którą uprawiamy lub którą szczególnie się interesujemy.
Zgoda na przetwarzanie danych osobowych
W stopce CV i listu motywacyjnego zawsze trzeba umieścić zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych. Oto przykładowa formułka:
"Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych dla potrzeb niezbędnych dla realizacji procesu rekrutacji (zgodnie z Ustawą z dn. 29.08.97 r. o ochronie danych osobowych, Dz. Ust Nr 133 poz. 883)."
Pracodawca może wymagać nieco innej klauzuli, ale wtedy na pewno zaznaczy to w ogłoszeniu.
E-mail do potencjalnego pracodawcy
O konieczności podania nazwy stanowiska i numeru referencyjnego w temacie i treści maila już pisaliśmy. W wiadomości do potencjalnego pracodawcy warto jednak napisać coś więcej. Absolutne minimum to grzeczne powitanie i informacja o naszej aplikacji, która znajduje się w załączniku. Przykład:
„Szanowni Państwo
Przesyłam aplikację (CV i list motywacyjny w załączniku) na stanowisko sprzedawcy (nr ref.: 01/10) w odpowiedzi na ogłoszenie opublikowane 21 sierpnia 2010 r. w serwisie regioPraca.Mam nadzieję, że moja kandydatura wzbudzi Państwa zainteresowanie i będę miał/a okazję pełniej przedstawić swoje możliwości podczas rozmowy kwalifikacyjnej.
Z poważaniem,"
Dobrze jest uzupełnić tę formułkę o kilka zdań, w których wstępnie przedstawimy swoją kandydaturę na wakujące stanowisko. Ta wypowiedź nie musi być długa – po prostu w kilku punktach trzeba napisać, dlaczego to właśnie nas powinni zatrudnić.
Pamiętajmy też, żeby przed wysłaniem dokładnie – najlepiej kilka razy – sprawdzić wszystkie dokumenty i e-maile pod kątem poprawnej pisowni. Nie ma co liczyć na to, że specjalista od rekrutacji przymknie oko na błędy ortograficzne czy literówki. W przypadku pracy, która wymaga kontaktów z klientami, takie potknięcia mogą być dyskwalifikujące.
http://www.regiopraca.pl/
Kan mijn Nederlandse rijbewijs in het buitenland worden ingevorderd?
Als u in het buitenland een strafbaar feit pleegt, mag een buitenlandse autoriteit uw Nederlandse rijbewijs invorderen.
Invordering rijbewijs en rijontzegging buitenland
Een buitenlandse politieagent mag uw rijbewijs in beslag nemen en u een rijontzegging opleggen. Deze rijontzegging geldt alleen in het desbetreffende land. De rijontzegging geldt niet in Nederland. Het is wel zo dat u in Nederland dan geen motorvoertuig mag besturen. U moet namelijk altijd een origineel en geldig rijbewijs kunnen laten zien.
Ingevorderd rijbewijs terugkrijgen
Een buitenlandse autoriteit kan:
Uw ingenomen rijbewijs terugsturen naar de RDW. De RDW stuurt het rijbewijs door naar de gemeente waar het rijbewijs is geregistreerd.
Uw ingenomen rijbewijs vasthouden tot de rijontzegging is opgeheven en daarna terugsturen naar de RDW.
Zie ook
Ambassades, consulaten en overige vertegenwoordigingen
RDW
Vragen?
1400
Bel Informatie
Rijksoverheid:
https://www.rijksoverheid.nl
Invordering rijbewijs en rijontzegging buitenland
Een buitenlandse politieagent mag uw rijbewijs in beslag nemen en u een rijontzegging opleggen. Deze rijontzegging geldt alleen in het desbetreffende land. De rijontzegging geldt niet in Nederland. Het is wel zo dat u in Nederland dan geen motorvoertuig mag besturen. U moet namelijk altijd een origineel en geldig rijbewijs kunnen laten zien.
Ingevorderd rijbewijs terugkrijgen
Een buitenlandse autoriteit kan:
Uw ingenomen rijbewijs terugsturen naar de RDW. De RDW stuurt het rijbewijs door naar de gemeente waar het rijbewijs is geregistreerd.
Uw ingenomen rijbewijs vasthouden tot de rijontzegging is opgeheven en daarna terugsturen naar de RDW.
Zie ook
Ambassades, consulaten en overige vertegenwoordigingen
RDW
Vragen?
1400
Bel Informatie
Rijksoverheid:
https://www.rijksoverheid.nl
Mag ik met mijn Nederlandse rijbewijs in het buitenland aan het verkeer deelnemen?
Heeft u een Nederlands rijbewijs en wilt u in het buitenland aan het verkeer deelnemen, dan moet u rekening houden met een aantal regels.
Tijdelijk verblijf in het buitenland met Nederlands rijbewijs
Bij een verblijf van minder dan 6 maanden in het buitenland, bijvoorbeeld als toerist of bestuurder van een vrachtwagen of touringcar, bent u een bestuurder in het internationale verkeer.
In landen van de Europese Unie (EU) kunt u aan het verkeer deelnemen met een geldig Nederlands rijbewijs. In landen buiten de EU heeft u daarnaast vaak een internationaal rijbewijs nodig.
Een internationaal rijbewijs is een vertaling van uw huidige rijbewijs. U kunt dit rijbewijs aanvragen via ANWB-verkooppunten.
Wonen in het buitenland met Nederlands rijbewijs
Gaat u in een ander land van de EU wonen? Dan kunt u met uw Nederlandse rijbewijs blijven rijden zolang dat geldig is. Als de geldigheidsduur verloopt, vraagt u een nieuw rijbewijs aan in het land waar u woont. Doe dit op tijd, terwijl uw rijbewijs nog geldig is. Sommige EU-land hanteren andere regels: neem hiervoor contact op met de verantwoordelijke instantie in dat land.
Als u in een land buiten de EU gaat wonen, is uw Nederlandse rijbewijs niet altijd geldig. Neem direct na vestiging in het andere land contact op met de instantie die rijbewijzen afgeeft. Deze kan u vertellen wat u moet doen om deel te mogen nemen aan het verkeer.
https://www.rijksoverheid.nl/
Tijdelijk verblijf in het buitenland met Nederlands rijbewijs
Bij een verblijf van minder dan 6 maanden in het buitenland, bijvoorbeeld als toerist of bestuurder van een vrachtwagen of touringcar, bent u een bestuurder in het internationale verkeer.
In landen van de Europese Unie (EU) kunt u aan het verkeer deelnemen met een geldig Nederlands rijbewijs. In landen buiten de EU heeft u daarnaast vaak een internationaal rijbewijs nodig.
Een internationaal rijbewijs is een vertaling van uw huidige rijbewijs. U kunt dit rijbewijs aanvragen via ANWB-verkooppunten.
Wonen in het buitenland met Nederlands rijbewijs
Gaat u in een ander land van de EU wonen? Dan kunt u met uw Nederlandse rijbewijs blijven rijden zolang dat geldig is. Als de geldigheidsduur verloopt, vraagt u een nieuw rijbewijs aan in het land waar u woont. Doe dit op tijd, terwijl uw rijbewijs nog geldig is. Sommige EU-land hanteren andere regels: neem hiervoor contact op met de verantwoordelijke instantie in dat land.
Als u in een land buiten de EU gaat wonen, is uw Nederlandse rijbewijs niet altijd geldig. Neem direct na vestiging in het andere land contact op met de instantie die rijbewijzen afgeeft. Deze kan u vertellen wat u moet doen om deel te mogen nemen aan het verkeer.
https://www.rijksoverheid.nl/
De Islam staat mannen toe tot met vier vrouwen tegelijk getrouwd te zijn. Waarom is dat?
Toen de Islam in de 7e eeuw (jaar 610) voor het eerst zijn intrede deed, bracht zij verbeteringen en veranderingen in het sociale en individuele stelsel met zich mee. Dit gebeurde door nieuwe wetten toe te passen en bestaande wetten aan te passen of af te schaffen. Het uitoefenen van gereguleerde polygamie valt in de categorie van aanpassen. De Islam heeft polygamie niet geïntroduceerd, maar aangepast. Voorafgaand aan de islam kon een man met zoveel vrouwen trouwen als hij wilde of zich kon veroorloven. De Islam beperkte het aantal vrouwen waarmee een man kon trouwen en voegde daar een aantal strenge voorwaarden aan toe.
Het vers dat moslimmannen toestaat met meer dan één vrouw te trouwen, is als volgt:
“Trouw met de vrouwen van uw keus, twee of drie of vier; maar als u vreest dat u niet in staat zult zijn (hen) rechtvaardig te (be)handelen, huw er dan slechts één.” (4:3).
Dit vers uit de heilige Koran staat moslimmannen toe met maximaal vier vrouwen te trouwen, maar op voorwaarde dat de echtgenoot al zijn vrouwen rechtvaardig zal behandelen, waardoor deze in praktijk wordt ontmoedigd.
Het dient duidelijk te zijn, dat het geen verplichting is voor een moslimman om met meerdere vrouwen te trouwen; het is slechts toegestaan. In de praktijk is een overgrote meerderheid van de moslimmannen slechts met één vrouw getrouwd of zal slechts met één vrouw trouwen. Het toestaan ervan is een poging een praktische oplossing te bieden voor bepaalde sociale problemen.
Sommige vrouwen kunnen geen kinderen krijgen. Wanneer dit het geval is en de man kinderen wil, zonder van zijn eerste vrouw te scheiden, kan hij opnieuw trouwen. Wanneer dit niet toegestaan zou zijn, zou het voor een vrouw in een dergelijke situatie moeilijk kunnen zijn te trouwen.
Samenvattend, heeft de Islam de ongecontroleerde praktijk van polygamie aan banden gelegd en enkele strenge voorwaarden gesteld aan mensen die daarvoor kozen. Dit heeft het voorkomen van polygamie in grote mate doen afnemen en het meer tot uitzondering dan regel gemaakt. De Islam heeft het gebruik niet volledig afgeschaft, omdat dat tot sociaal onrecht als overspel, prostitutie en economische vervreemding van vrouwen had kunnen leiden.
http://www.vraagislam.nl/
Het vers dat moslimmannen toestaat met meer dan één vrouw te trouwen, is als volgt:
“Trouw met de vrouwen van uw keus, twee of drie of vier; maar als u vreest dat u niet in staat zult zijn (hen) rechtvaardig te (be)handelen, huw er dan slechts één.” (4:3).
Dit vers uit de heilige Koran staat moslimmannen toe met maximaal vier vrouwen te trouwen, maar op voorwaarde dat de echtgenoot al zijn vrouwen rechtvaardig zal behandelen, waardoor deze in praktijk wordt ontmoedigd.
Het dient duidelijk te zijn, dat het geen verplichting is voor een moslimman om met meerdere vrouwen te trouwen; het is slechts toegestaan. In de praktijk is een overgrote meerderheid van de moslimmannen slechts met één vrouw getrouwd of zal slechts met één vrouw trouwen. Het toestaan ervan is een poging een praktische oplossing te bieden voor bepaalde sociale problemen.
Sommige vrouwen kunnen geen kinderen krijgen. Wanneer dit het geval is en de man kinderen wil, zonder van zijn eerste vrouw te scheiden, kan hij opnieuw trouwen. Wanneer dit niet toegestaan zou zijn, zou het voor een vrouw in een dergelijke situatie moeilijk kunnen zijn te trouwen.
Samenvattend, heeft de Islam de ongecontroleerde praktijk van polygamie aan banden gelegd en enkele strenge voorwaarden gesteld aan mensen die daarvoor kozen. Dit heeft het voorkomen van polygamie in grote mate doen afnemen en het meer tot uitzondering dan regel gemaakt. De Islam heeft het gebruik niet volledig afgeschaft, omdat dat tot sociaal onrecht als overspel, prostitutie en economische vervreemding van vrouwen had kunnen leiden.
http://www.vraagislam.nl/
Waar kan ik mijn eerste rijbewijs aanvragen?
Bent u geslaagd voor uw rijexamen, dan kunt u een rijbewijs aanvragen bij het gemeentehuis (stadsdeelkantoor) in uw woonplaats. U mag niet aan het verkeer deelnemen tot u het rijbewijs heeft.
Geldigheid verklaring van rijvaardigheid en geschiktheid
Nadat u geslaagd bent voor het rijexamen, wordt de verklaring van rijvaardigheid en de verklaring van geschiktheid geregistreerd in het Centraal Rijbewijzen Register. Gemeenten en het Centraal Bureau Rijvaardigheidsbewijzen (CBR) kunnen dit register raadplegen om vast te stellen of u bent geslaagd voor het examen.
De registratie van de verklaring van rijvaardigheid is 3 jaar geldig, de registratie van de verklaring van geschiktheid 1 jaar.
Rijbewijs aanvragen en ophalen bij de gemeente
U moet het rijbewijs persoonlijk bij de gemeente aanvragen en ophalen. Als u een rijbewijs aanvraagt, moet u meenemen:
een pasfoto die aan de eisen voldoet;
een geldig identiteitsbewijs;
geld voor uw rijbewijs.
Na 5 werkdagen kunt u uw rijbewijs bij de gemeente ophalen. Vraagt u als 17-jarige het rijbewijs aan? Dan moet u de begeleiderspas al hebben aangevraagd. U hoeft hem nog niet in bezit te hebben, de gemeente kan zien of de aanvraag is geregistreerd.
Het is mogelijk uw rijbewijs sneller te krijgen via een spoedprocedure. Voor meer informatie hierover kunt u terecht bij uw gemeente.
Geldigheid rijbewijs
In Nederland geldt een rijbewijs in de regel voor een periode van 10 jaar. Soms wordt daarvan afgeweken, bijvoorbeeld als u ouder bent dan 60 jaar of op grond van medische redenen. Een rijbewijs kan dan een kortere geldigheidsduur krijgen.
Bent u 75 jaar of ouder, dan is een medische keuring verplicht. In de 'Regeling eisen geschiktheid 2000' staan de eisen voor de lichamelijke en geestelijke geschiktheid om een motorvoertuig te mogen besturen.
185 dagen eis
Om een rijbewijs te kunnen aanvragen, moet u in het jaar voor de aanvraag minimaal 185 dagen (6 maanden) in Nederland hebben gewoond. Deze eis geldt niet als u tijdelijk (maximaal 4 jaar) in het buitenland heeft gewoond en kunt aantonen voor die tijd minimaal 10 jaar onafgebroken in Nederland te hebben gewoond. De 185 dagen eis staat in artikel 32 van het Reglement Rijbewijzen.
https://www.rijksoverheid.nl
Geldigheid verklaring van rijvaardigheid en geschiktheid
Nadat u geslaagd bent voor het rijexamen, wordt de verklaring van rijvaardigheid en de verklaring van geschiktheid geregistreerd in het Centraal Rijbewijzen Register. Gemeenten en het Centraal Bureau Rijvaardigheidsbewijzen (CBR) kunnen dit register raadplegen om vast te stellen of u bent geslaagd voor het examen.
De registratie van de verklaring van rijvaardigheid is 3 jaar geldig, de registratie van de verklaring van geschiktheid 1 jaar.
Rijbewijs aanvragen en ophalen bij de gemeente
U moet het rijbewijs persoonlijk bij de gemeente aanvragen en ophalen. Als u een rijbewijs aanvraagt, moet u meenemen:
een pasfoto die aan de eisen voldoet;
een geldig identiteitsbewijs;
geld voor uw rijbewijs.
Na 5 werkdagen kunt u uw rijbewijs bij de gemeente ophalen. Vraagt u als 17-jarige het rijbewijs aan? Dan moet u de begeleiderspas al hebben aangevraagd. U hoeft hem nog niet in bezit te hebben, de gemeente kan zien of de aanvraag is geregistreerd.
Het is mogelijk uw rijbewijs sneller te krijgen via een spoedprocedure. Voor meer informatie hierover kunt u terecht bij uw gemeente.
Geldigheid rijbewijs
In Nederland geldt een rijbewijs in de regel voor een periode van 10 jaar. Soms wordt daarvan afgeweken, bijvoorbeeld als u ouder bent dan 60 jaar of op grond van medische redenen. Een rijbewijs kan dan een kortere geldigheidsduur krijgen.
Bent u 75 jaar of ouder, dan is een medische keuring verplicht. In de 'Regeling eisen geschiktheid 2000' staan de eisen voor de lichamelijke en geestelijke geschiktheid om een motorvoertuig te mogen besturen.
185 dagen eis
Om een rijbewijs te kunnen aanvragen, moet u in het jaar voor de aanvraag minimaal 185 dagen (6 maanden) in Nederland hebben gewoond. Deze eis geldt niet als u tijdelijk (maximaal 4 jaar) in het buitenland heeft gewoond en kunt aantonen voor die tijd minimaal 10 jaar onafgebroken in Nederland te hebben gewoond. De 185 dagen eis staat in artikel 32 van het Reglement Rijbewijzen.
https://www.rijksoverheid.nl
Hoe vraag ik een scheiding aan?
U vraagt een echtscheiding aan met een verzoekschrift, dat u via uw advocaat aan de rechtbank stuurt. Hetzelfde geldt voor een scheiding van tafel en bed of ontbinding van het huwelijk na een scheiding van tafel en bed.
Verzoekschrift indienen
Het verzoekschrift kunt u samen met uw partner of alleen (eenzijdig verzoek) indienen. De advocaat dient het verzoekschrift in bij de rechtbank. Vraagt u samen de scheiding aan? Dan is 1 advocaat genoeg.
Bij een eenzijdig verzoek of als u het niet met elkaar eens bent, moet u ieder een eigen advocaat kiezen. Doet u een eenzijdig verzoek tot scheiding? Uw partner krijgt dan een kopie van het verzoekschrift binnen 14 dagen na indiening bij de rechtbank. Dit regelt de advocaat van uw partner. Uw partner kan bezwaar maken tegen de scheiding. Dat wordt 'verweer voeren' genoemd.
Het kabinet wil scheiden zonder tussenkomst van de rechter mogelijk maken. Echtparen die het onderling eens zijn en geen minderjarige kinderen hebben, kunnen in de toekomst via de ambtenaar van de burgerlijke stand scheiden. Het wetsvoorstel voor deze wijziging is in behandeling bij de Tweede Kamer.
Nevenvoorziening bij scheiding
U kunt in het verzoekschrift vragen om een nevenvoorziening. Dit is een afspraak die te maken heeft met de echtscheiding. Bijvoorbeeld over de omgang met de kinderen. Als u het met elkaar eens bent, neemt de rechter de beslissing tegelijk met de beslissing over de scheiding. Heeft u of uw partner bezwaar, dan behandelt de rechter het verzoek op een aparte zitting.
Verschillende vormen om te scheiden
Er zijn 3 manieren om te scheiden:
echtscheiding;
scheiding van tafel en bed;
ontbinding van het huwelijk na scheiding van tafel en bed.
Ouderschapsplan verplicht bij minderjarige kinderen
Heeft u minderjarige kinderen (jonger dan 18 jaar), dan moet u een ouderschapsplan maken. Hierin staan afspraken over de zorg en opvoeding van uw kinderen.
Scheiding definitief
Een echtscheiding is definitief als de echtscheidingsuitspraak van de rechter is ingeschreven in de registers van de burgerlijke stand. Dit geldt ook voor een ontbinding van het huwelijk na scheiding van tafel en bed. De beschikking van de rechter moet binnen 6 maanden zijn ingeschreven. Dit regelt uw advocaat.
Een scheiding van tafel en bed is definitief als de beschikking binnen 6 maanden in het huwelijksgoederenregister is ingeschreven. Dit register is te vinden bij de griffie van de rechtbank.
Mediation bij scheiding
Bent u het niet met elkaar eens? Dan kunt u een mediator inschakelen. Mediaton helpt u om samen tot een oplossing te komen.
Oneens met eenzijdig verzoek
Als een partner het niet eens is met een eenzijdig verzoek om scheiding of ontbinding van het huwelijk, kan deze bezwaar maken. Dat wordt verweer voeren genoemd. De advocaat moet binnen 6 weken na ontvangst van het verzoekschrift het verweer indienen bij de rechtbank.
Rechtszaak bij scheiding
Er volgt een zitting bij de rechter als u het niet met elkaar eens bent. Ook als er kinderen zijn tussen 12 en 18 jaar die hun mening willen geven over de zorgregeling, komt er een zitting. De zorgregeling is onderdeel van het ouderschapsplan.
Is er geen zitting nodig? Dan neemt de rechter een beslissing op basis van het verzoekschrift. U ontvangt dan beiden via de advocaat de beschikking van de rechter. Wie het niet eens is met deze beslissing, kan in hoger beroep gaan bij het gerechtshof.
Een scheiding kan langer dan een jaar duren als u het niet samen eens kunt worden. De rechter kan dan een tijdelijke beslissing nemen over bijvoorbeeld wie er in het huis blijft wonen en bij wie de kinderen gaan wonen. Dit heet een voorlopige voorziening. Een voorlopige voorziening vraagt u aan via de advocaat.
Kosten scheidingsprocedure
Bij een scheiding betaalt u samen de kosten voor de advocaat of mediator. Ook betaalt u griffierecht. Dit zijn kosten voor het starten van een procedure bij de rechter. De overheid vergoedt soms een deel van de kosten. Dit heet gesubsidieerde rechtsbijstand.
Kopie echtscheidingsbeschikking aanvragen
U en uw ex-partner of uw kinderen kunnen een kopie aanvragen van de echtscheidingsbeschikking bij de rechtbank.
https://www.rijksoverheid.nl
Verzoekschrift indienen
Het verzoekschrift kunt u samen met uw partner of alleen (eenzijdig verzoek) indienen. De advocaat dient het verzoekschrift in bij de rechtbank. Vraagt u samen de scheiding aan? Dan is 1 advocaat genoeg.
Bij een eenzijdig verzoek of als u het niet met elkaar eens bent, moet u ieder een eigen advocaat kiezen. Doet u een eenzijdig verzoek tot scheiding? Uw partner krijgt dan een kopie van het verzoekschrift binnen 14 dagen na indiening bij de rechtbank. Dit regelt de advocaat van uw partner. Uw partner kan bezwaar maken tegen de scheiding. Dat wordt 'verweer voeren' genoemd.
Het kabinet wil scheiden zonder tussenkomst van de rechter mogelijk maken. Echtparen die het onderling eens zijn en geen minderjarige kinderen hebben, kunnen in de toekomst via de ambtenaar van de burgerlijke stand scheiden. Het wetsvoorstel voor deze wijziging is in behandeling bij de Tweede Kamer.
Nevenvoorziening bij scheiding
U kunt in het verzoekschrift vragen om een nevenvoorziening. Dit is een afspraak die te maken heeft met de echtscheiding. Bijvoorbeeld over de omgang met de kinderen. Als u het met elkaar eens bent, neemt de rechter de beslissing tegelijk met de beslissing over de scheiding. Heeft u of uw partner bezwaar, dan behandelt de rechter het verzoek op een aparte zitting.
Verschillende vormen om te scheiden
Er zijn 3 manieren om te scheiden:
echtscheiding;
scheiding van tafel en bed;
ontbinding van het huwelijk na scheiding van tafel en bed.
Ouderschapsplan verplicht bij minderjarige kinderen
Heeft u minderjarige kinderen (jonger dan 18 jaar), dan moet u een ouderschapsplan maken. Hierin staan afspraken over de zorg en opvoeding van uw kinderen.
Scheiding definitief
Een echtscheiding is definitief als de echtscheidingsuitspraak van de rechter is ingeschreven in de registers van de burgerlijke stand. Dit geldt ook voor een ontbinding van het huwelijk na scheiding van tafel en bed. De beschikking van de rechter moet binnen 6 maanden zijn ingeschreven. Dit regelt uw advocaat.
Een scheiding van tafel en bed is definitief als de beschikking binnen 6 maanden in het huwelijksgoederenregister is ingeschreven. Dit register is te vinden bij de griffie van de rechtbank.
Mediation bij scheiding
Bent u het niet met elkaar eens? Dan kunt u een mediator inschakelen. Mediaton helpt u om samen tot een oplossing te komen.
Oneens met eenzijdig verzoek
Als een partner het niet eens is met een eenzijdig verzoek om scheiding of ontbinding van het huwelijk, kan deze bezwaar maken. Dat wordt verweer voeren genoemd. De advocaat moet binnen 6 weken na ontvangst van het verzoekschrift het verweer indienen bij de rechtbank.
Rechtszaak bij scheiding
Er volgt een zitting bij de rechter als u het niet met elkaar eens bent. Ook als er kinderen zijn tussen 12 en 18 jaar die hun mening willen geven over de zorgregeling, komt er een zitting. De zorgregeling is onderdeel van het ouderschapsplan.
Is er geen zitting nodig? Dan neemt de rechter een beslissing op basis van het verzoekschrift. U ontvangt dan beiden via de advocaat de beschikking van de rechter. Wie het niet eens is met deze beslissing, kan in hoger beroep gaan bij het gerechtshof.
Een scheiding kan langer dan een jaar duren als u het niet samen eens kunt worden. De rechter kan dan een tijdelijke beslissing nemen over bijvoorbeeld wie er in het huis blijft wonen en bij wie de kinderen gaan wonen. Dit heet een voorlopige voorziening. Een voorlopige voorziening vraagt u aan via de advocaat.
Kosten scheidingsprocedure
Bij een scheiding betaalt u samen de kosten voor de advocaat of mediator. Ook betaalt u griffierecht. Dit zijn kosten voor het starten van een procedure bij de rechter. De overheid vergoedt soms een deel van de kosten. Dit heet gesubsidieerde rechtsbijstand.
Kopie echtscheidingsbeschikking aanvragen
U en uw ex-partner of uw kinderen kunnen een kopie aanvragen van de echtscheidingsbeschikking bij de rechtbank.
https://www.rijksoverheid.nl
Hoe maak je een cv?
Je wilt solliciteren op een interessante functie maar je hebt nog geen cv. Lees hoe je zelf op eenvoudige wijze een goed cv maakt!
Allereerst is het belangrijk om te weten wat er precies in een cv hoort te staan. Daarom is dit een goed moment om even stil te staan bij de essentie van wat een cv eigenlijk is.
Je wilt solliciteren op een functie omdat je interesse hebt in de baan in de vacature. Je wilt graag werken voor de onderneming die deze aanbiedt. De vraag is natuurlijk: wil de onderneming jou ook als werknemer?
Om snel een afweging te kunnen maken tussen verschillende kandidaten willen bedrijven doorgaans een aantal dingen van je weten. Een aantal gegevens om jou te vergelijken met andere kandidaten en om een inschatting te kunnen maken van wie jij bent en wat je kunt. In dit document, het cv, willen ze graag meer te weten komen over wie jij bent (de persoonsgegevens) en wat jouw prestaties tot dusverre zijn (scholing en werkervaring).
Het cv wordt dus gebruikt om een afweging te maken tussen jou en een x-aantal andere kandidaten. Wat dus belangrijk is om te begrijpen voordat je zelf je cv maakt, is dat dit document moet aantonen wat jouw toegevoegde waarde is voor de onderneming.
Het cv: wie ben jij en wat maakt jou een uitstekende kandidaat?
Het doel van je cv is dus om je sterke punten zo goed mogelijk te benadrukken en tegelijkertijd de mindere punten te neutraliseren. Dat wil zeggen: zorg dat je zo aantrekkelijk mogelijk overkomt in de ogen van een recruiter!
Een goed cv bestaat uit twee kernelementen:
Het cv oogt aantrekkelijk en overzichtelijk
Het cv stelt de sollicitant in een positief daglicht
Laten we beginnen bij het eerste kernelement.
Een aantrekkelijk en overzichtelijk cv
Een aantrekkelijk cv is er een die netjes opgemaakt is met een tekstverwerkingsprogramma. Door de lay-out goed te structureren stel je de lezer van het cv in staat om snel de voor hem/haar belangrijke informatie te vinden. En dit punt is erg belangrijk: een aantrekkelijk en overzichtelijk cv werkt in dienst van de recruiter.
Hoe meer sollicitaties er per vacature worden ontvangen, des te minder tijd zal er worden besteed per sollicitatie. Wanneer je de informatie die belangrijk is voor een recruiter niet duidelijk presenteert, bestaat de kans dat je cv al na een paar tellen aan de kant geschoven word. Zonde van je tijd dus!
Om je handvatten te geven om je cv zo aantrekkelijk en overzichtelijk mogelijk te maken, hebben we zes regels voor je opgesteld. Deze helpen jou bij het beoordelen of je cv de informatie presenteert op aantrekkelijke wijze.
De 6 regels voor een aantrekkelijk cv
Regel 1: Houd het cv overzichtelijk
Regel 2: Gebruik accenten zoals vetgedrukt, cursief etc.
Regel 3: Pas je taalgebruik aan aan de branche en de functie
Regel 4: Zorg dat de inhoud relevant is
Regel 5: Maak geen spelfouten
Regel 6: Zorg dat je cv bestaat uit maximaal 2 pagina’s
Het cv stelt de sollicitant in een positief daglicht
We hebben het zojuist gehad over hoe je een cv visueel aantrekkelijk maakt. Inhoudelijk hoort het cv natuurlijk net zo aantrekkelijk te zijn. Het moet dus gevuld worden met de juiste informatie. De vraag is: welke informatie zet je op het cv?
Eerder op de pagina is het antwoord op deze vraag al gegeven. De inhoud van je cv bestaat uit je persoonsgegevens en behaalde ‘prestaties’. Met prestaties worden onder andere behaalde schoolresultaten, diploma’s en werkervaring bedoeld.
Grofweg kan de informatie op het cv worden opgedeeld in een ‘vast’ gedeelte, en een optioneel gedeelte.
De vaste bestanddelen van een cv:
Persoonsgegevens
Werkervaring
Opleidingen
Dit zijn de vaste gegevens die iedereen verwacht te zien bij het lezen van een cv. In grote lijnen wordt op basis van deze informatie al een eerste schifting gemaakt tussen kandidaten. Voor sommige banen worden nou eenmaal bepaalde diploma’s of jaren aan werkervaring verwacht.
Optionele bestanddelen van een cv:
Extra studies of cursussen
Nevenactiviteiten
Vaardigheden
Competenties
Hobby’s
De optionele bestanddelen van het cv hebben meer een onderscheidende aard. Niet iedereen zet elk van deze punten op zijn cv. Je mag zelf kiezen of deze kopjes voor jou relevant zijn.
Of iets relevant is kan je bepalen door jezelf de vraag te stellen: “Maakt de vermelding mij tot een geschiktere kandidaat?”. Als je deze vraag met een ‘ja’ kunt beantwoorden en het niet ten koste gaat van de overzichtelijkheid van je cv, dan is het verstandig om het op je cv te zetten.
http://www.sollicitatiedokter.nl/
Allereerst is het belangrijk om te weten wat er precies in een cv hoort te staan. Daarom is dit een goed moment om even stil te staan bij de essentie van wat een cv eigenlijk is.
Je wilt solliciteren op een functie omdat je interesse hebt in de baan in de vacature. Je wilt graag werken voor de onderneming die deze aanbiedt. De vraag is natuurlijk: wil de onderneming jou ook als werknemer?
Om snel een afweging te kunnen maken tussen verschillende kandidaten willen bedrijven doorgaans een aantal dingen van je weten. Een aantal gegevens om jou te vergelijken met andere kandidaten en om een inschatting te kunnen maken van wie jij bent en wat je kunt. In dit document, het cv, willen ze graag meer te weten komen over wie jij bent (de persoonsgegevens) en wat jouw prestaties tot dusverre zijn (scholing en werkervaring).
Het cv wordt dus gebruikt om een afweging te maken tussen jou en een x-aantal andere kandidaten. Wat dus belangrijk is om te begrijpen voordat je zelf je cv maakt, is dat dit document moet aantonen wat jouw toegevoegde waarde is voor de onderneming.
Het cv: wie ben jij en wat maakt jou een uitstekende kandidaat?
Het doel van je cv is dus om je sterke punten zo goed mogelijk te benadrukken en tegelijkertijd de mindere punten te neutraliseren. Dat wil zeggen: zorg dat je zo aantrekkelijk mogelijk overkomt in de ogen van een recruiter!
Een goed cv bestaat uit twee kernelementen:
Het cv oogt aantrekkelijk en overzichtelijk
Het cv stelt de sollicitant in een positief daglicht
Laten we beginnen bij het eerste kernelement.
Een aantrekkelijk en overzichtelijk cv
Een aantrekkelijk cv is er een die netjes opgemaakt is met een tekstverwerkingsprogramma. Door de lay-out goed te structureren stel je de lezer van het cv in staat om snel de voor hem/haar belangrijke informatie te vinden. En dit punt is erg belangrijk: een aantrekkelijk en overzichtelijk cv werkt in dienst van de recruiter.
Hoe meer sollicitaties er per vacature worden ontvangen, des te minder tijd zal er worden besteed per sollicitatie. Wanneer je de informatie die belangrijk is voor een recruiter niet duidelijk presenteert, bestaat de kans dat je cv al na een paar tellen aan de kant geschoven word. Zonde van je tijd dus!
Om je handvatten te geven om je cv zo aantrekkelijk en overzichtelijk mogelijk te maken, hebben we zes regels voor je opgesteld. Deze helpen jou bij het beoordelen of je cv de informatie presenteert op aantrekkelijke wijze.
De 6 regels voor een aantrekkelijk cv
Regel 1: Houd het cv overzichtelijk
Regel 2: Gebruik accenten zoals vetgedrukt, cursief etc.
Regel 3: Pas je taalgebruik aan aan de branche en de functie
Regel 4: Zorg dat de inhoud relevant is
Regel 5: Maak geen spelfouten
Regel 6: Zorg dat je cv bestaat uit maximaal 2 pagina’s
Het cv stelt de sollicitant in een positief daglicht
We hebben het zojuist gehad over hoe je een cv visueel aantrekkelijk maakt. Inhoudelijk hoort het cv natuurlijk net zo aantrekkelijk te zijn. Het moet dus gevuld worden met de juiste informatie. De vraag is: welke informatie zet je op het cv?
Eerder op de pagina is het antwoord op deze vraag al gegeven. De inhoud van je cv bestaat uit je persoonsgegevens en behaalde ‘prestaties’. Met prestaties worden onder andere behaalde schoolresultaten, diploma’s en werkervaring bedoeld.
Grofweg kan de informatie op het cv worden opgedeeld in een ‘vast’ gedeelte, en een optioneel gedeelte.
De vaste bestanddelen van een cv:
Persoonsgegevens
Werkervaring
Opleidingen
Dit zijn de vaste gegevens die iedereen verwacht te zien bij het lezen van een cv. In grote lijnen wordt op basis van deze informatie al een eerste schifting gemaakt tussen kandidaten. Voor sommige banen worden nou eenmaal bepaalde diploma’s of jaren aan werkervaring verwacht.
Optionele bestanddelen van een cv:
Extra studies of cursussen
Nevenactiviteiten
Vaardigheden
Competenties
Hobby’s
De optionele bestanddelen van het cv hebben meer een onderscheidende aard. Niet iedereen zet elk van deze punten op zijn cv. Je mag zelf kiezen of deze kopjes voor jou relevant zijn.
Of iets relevant is kan je bepalen door jezelf de vraag te stellen: “Maakt de vermelding mij tot een geschiktere kandidaat?”. Als je deze vraag met een ‘ja’ kunt beantwoorden en het niet ten koste gaat van de overzichtelijkheid van je cv, dan is het verstandig om het op je cv te zetten.
http://www.sollicitatiedokter.nl/
jak zrobic prawo jazdy w uk
Kierownica po prawej stronie, zmiana biegów lewą ręką... To jedne z najczęstszych przyczyn, jakie...
zniechęcają nas do nauki jazdy na Wyspach. Na szczęście nie taki diabeł straszny!
W Wielkiej Brytanii naukę jazdy samochodem osobowym rozpoczynamy od wypełnienia druku D1 wnioskującego o wydanie tymczasowego prawa jazdy (provisional driving licence). Dokument ten mogą otrzymać osoby, które skończyły 17 lat (wnioskować o jego wydanie można składać już 3 miesiące wcześniej). Wniosek D1 można znaleźć w większości oddziałów poczty brytyjskiej (Post Office), a także w lokalnych placówkach The Driver and Vehicle Licensing Agency (DVLA). Wydanie provisional driving licence na samochód osobowy kosztuje obecnie 50 funtów.
Warto wiedzieć, że to tymczasowe prawo jazdy nie uprawnia nas do poruszania się samochodem po autostradach ani poza granicami Wielkiej Brytanii.
Z instruktorem lub bez
W Zjednoczonym Królestwie, w przeciwieństwie do Polski, nie musisz ‘wyjeździć’ określonej liczby godzin nim przystąpisz do egzaminów, nie istnieje też przymus zapisywania się na kurs nauki jazdy. Zaopatrzeni w provisional driving licence możemy rozpocząć naukę z instruktorem lub osobą, która ukończyła co najmniej 21 lat oraz posiada prawo jazdy wydane w Wielkiej Brytanii lub w jednym z krajów UE (w tym w Polsce) nie wcześniej niż 3 lata wstecz.
Decydując się na naukę bez profesjonalnego instruktora należy pamiętać o tym, że samochód musi być oznaczony z przodu i z tyłu literą „L”, a osoba ucząca się jeździć musi zostać uwzględniona w ubezpieczeniu samochodu.
W praktyce jednak trudno jest znaleźć kogoś innego niż instruktor, kto posiadałby wiedzę i kwalifikacje potrzebne do tego, by nauczyć poprawnej jazdy samochodem, zwłaszcza w kraju gdzie zasady jazdy są nieco inne niż w Polsce. Warto jest zainwestować choć w kilka lekcji pod okiem specjalisty. Nauka z profesjonalnym instruktorem jazdy kosztuje, w zależności od rejonu Wielkiej Brytanii, od 17 do 25 funtów na godzinę.
Badania lekarskie niepotrzebne
Przed przystąpieniem do egzaminu na prawo jazdy na samochód osobowy, inaczej niż w Polsce, nie musisz poddawać się badaniom lekarskim. Wypełniając aplikację o provisional driving licence będziesz musiała tylko zaznaczyć, na jakie choroby chorujesz oraz określić swój stan zdrowia.
Egzamin na prawo jazdy w Wielkiej Brytanii, podobnie jak w Polsce, składa z dwóch części: praktycznej i teoretycznej. Część teoretyczna składa się z: testu z pytań z jedną lub wieloma odpowiedziami oraz z testu dostrzegania zagrożeń na drodze (hazard perception). Należy zaliczyć oba testy, aby zdać egzamin teoretyczny.
Możliwość zdawania po polsku
W Wielkiej Brytanii istnieje możliwość zdawania teoretycznych i praktycznych egzaminów na wszystkie kategorie prawa jazdy w języku polskim. Można również nabyć praktycznie wszystkie materiały do nauki w języku polskim (informacje o tym znajdują się na końcu artykułu). Jest to spore ułatwienie, szczególnie dla osób mających trudności w porozumiewaniu się w języku angielskim.
Jeśli zdecydujesz się na tę opcję, rezerwując termin egzaminu, powinnaś poinformować, że chciałabyś zdawać go w swoim ojczystym języku. W takim przypadku podczas egzaminu teoretycznego obok pytań wyświetlonych w języku angielskim, zaopatrzona w słuchawki, usłyszysz polskie tłumaczenie, które będziesz mogła odsłuchać dowolną ilość razy.
W sytuacji zdawania egzaminu na prawo jazdy na samochód ciężarowy lub autobus, trzeba przybyć na egzamin z licencjonowanym przez Driving Standard Agency tłumaczem. Podobnie jest z egzaminem praktycznym: jeśli nie znasz angielskiego, masz prawo zabrać ze sobą kogoś, kto ma ukończone 16 lat i będzie pełnił rolę tłumacza.
Zarezerwuj termin egzaminu
Termin przystąpienia do egzaminu można zarezerwować online na stronie www.gov.uk/browse/driving lub telefonicznie pod numerem 0300 200 1122.
W dniu egzaminu trzeba mieć ze sobą obie części tymczasowego prawa jazdy: przypominającą kartę kredytową plakietkę ze zdjęciem oraz zieloną kartkę formatu A4 zwaną „counterpart”. Na tej karcie umieszcza się na przykład informacje o punktach karnych i wyrokach sądowych za wykroczenia drogowe.
Najpierw egzamin teoretyczny
Egzamin teoretyczny na samochód osobowy kosztuje obecnie 31 funtów. Składa się on z 50 pytań, na których odpowiedź będziesz miała 57 minut. Możesz popełnić maksymalnie 7 błędów, co oznacza, że musisz udzielić przynajmniej 43 poprawne odpowiedzi.
Po udzieleniu odpowiedzi na wszystkie pytania lub po upłynięciu 57 minut będziesz mogła przystąpić do drugiej części egzaminu, czyli do „hazard perception”. Tutaj oceniane będą Twój refleks i spostrzegawczość. Na monitorze komputera zostanie wyświetlonych 14 krótkich filmów przedstawiających codzienne sytuacje na drodze. Twoim zadaniem będzie zareagować w porę na rozwijające się zagrożenie i zapobiec mu poprzez klikniecie myszką. Za każdy film możesz otrzymać maksymalnie 5 punktów, ponieważ w każdym z nich będzie występować jedna niebezpieczna sytuacja podlegająca punktacji. Od tego, jak szybko zareagujesz i klikniesz myszką, będzie zależeć, ile punktów otrzymasz. W jednym filmie będą się znajdować dwie niebezpieczne sytuacje podlegające punktacji.
Pamiętaj, że tak jak w realnej sytuacji na drodze, niestety nie możesz powrócić do żadnego z oglądanych filmów.
By zaliczyć część "hazard perception" musisz zdobyć 44 punkty z 75 możliwych.
Egzamin praktyczny
Egzamin praktyczny na samochód osobowy kosztuje obecnie 62 lub 75 funtów, w zależności od tego, kiedy się odbywa. Trwa on około 40 minut. Przed egzaminem zostaniesz poproszona o przeczytanie tablicy rejestracyjnej z odległości 20 metrów (osoby słabo mówiące po angielsku, mogą tylko zapisać numer rejestracyjny pojazdu). Jeśli masz wadę wzroku, koniecznie załóż okulary lub szkła kontaktowe.
Po badaniu wzroku zdająca egzamin osoba usłyszy dwa pytania sprawdzające, czy potrafi odpowiednio ocenić stan pojazdu, którym chce jechać. Będą one zadawane oczywiście po angielsku ale możesz odpowiadać po polsku, korzystając z pomocy swojego tłumacza. Podczas egzaminu należy przeprowadzić dwa manewry. W wypadku cofania może to być: cofanie po łuku, zawracanie na drodze, cofanie na miejsce parkingowe. Można być również poproszonym o wykonanie emergency STOP, czyli awaryjnego zatrzymania się.
Egzaminator będzie zwracał uwagę nie tylko na bezpieczeństwo jazdy, ale również na znajomość kodeksu drogowego. Dopuszczalne jest popełnienie 15 drobnych błędów, jednak jeden, ale poważny błąd oznacza nie zdanie egzaminu.
Po egzaminie
Jeśli zaliczysz egzamin praktyczny, możesz dać egzaminatorowi swoje tymczasowe prawo jazdy, które on zeskanuje i odeśle do DVLA. Nowe prawo jazdy otrzymasz pocztą w okresie do trzech tygodni.
Od razu po zdaniu egzaminu można już samodzielnie prowadzić pojazd, ponieważ zgodnie z prawem w UK prowadząc samochód nie istnieje potrzeba posiadania przy sobie prawa jazdy. W razie jednak zatrzymania przez policję wymagane jest okazanie go w przeciągu 7 dni w najbliższym posterunku policji.
Jeśli jednak nie powiedzie Ci się na egzaminie, głowa do góry, może uda się następnym razem. Zapytaj egzaminatora, jakie popełniłaś błędy, tak by móc przygotować się do kolejnego egzaminu. Możesz do niego przystąpić już po 10 dniach roboczych.
Chcesz wiedzieć więcej?
Więcej informacji na temat zdawania egzaminów na wszystkie kategorie prawa jazdy w Wielkiej Brytanii, a także komplet profesjonalnych materiałów niezbędnych do przygotowania się do egzaminów w języku polskim (wydanych na licencji Driving Standard Agency i Her Majesty’s Stationery Office), można znaleźć na stronie firmy www.emano.co.uk.
http://www.polkadot.pl/
zniechęcają nas do nauki jazdy na Wyspach. Na szczęście nie taki diabeł straszny!
W Wielkiej Brytanii naukę jazdy samochodem osobowym rozpoczynamy od wypełnienia druku D1 wnioskującego o wydanie tymczasowego prawa jazdy (provisional driving licence). Dokument ten mogą otrzymać osoby, które skończyły 17 lat (wnioskować o jego wydanie można składać już 3 miesiące wcześniej). Wniosek D1 można znaleźć w większości oddziałów poczty brytyjskiej (Post Office), a także w lokalnych placówkach The Driver and Vehicle Licensing Agency (DVLA). Wydanie provisional driving licence na samochód osobowy kosztuje obecnie 50 funtów.
Warto wiedzieć, że to tymczasowe prawo jazdy nie uprawnia nas do poruszania się samochodem po autostradach ani poza granicami Wielkiej Brytanii.
Z instruktorem lub bez
W Zjednoczonym Królestwie, w przeciwieństwie do Polski, nie musisz ‘wyjeździć’ określonej liczby godzin nim przystąpisz do egzaminów, nie istnieje też przymus zapisywania się na kurs nauki jazdy. Zaopatrzeni w provisional driving licence możemy rozpocząć naukę z instruktorem lub osobą, która ukończyła co najmniej 21 lat oraz posiada prawo jazdy wydane w Wielkiej Brytanii lub w jednym z krajów UE (w tym w Polsce) nie wcześniej niż 3 lata wstecz.
Decydując się na naukę bez profesjonalnego instruktora należy pamiętać o tym, że samochód musi być oznaczony z przodu i z tyłu literą „L”, a osoba ucząca się jeździć musi zostać uwzględniona w ubezpieczeniu samochodu.
W praktyce jednak trudno jest znaleźć kogoś innego niż instruktor, kto posiadałby wiedzę i kwalifikacje potrzebne do tego, by nauczyć poprawnej jazdy samochodem, zwłaszcza w kraju gdzie zasady jazdy są nieco inne niż w Polsce. Warto jest zainwestować choć w kilka lekcji pod okiem specjalisty. Nauka z profesjonalnym instruktorem jazdy kosztuje, w zależności od rejonu Wielkiej Brytanii, od 17 do 25 funtów na godzinę.
Badania lekarskie niepotrzebne
Przed przystąpieniem do egzaminu na prawo jazdy na samochód osobowy, inaczej niż w Polsce, nie musisz poddawać się badaniom lekarskim. Wypełniając aplikację o provisional driving licence będziesz musiała tylko zaznaczyć, na jakie choroby chorujesz oraz określić swój stan zdrowia.
Egzamin na prawo jazdy w Wielkiej Brytanii, podobnie jak w Polsce, składa z dwóch części: praktycznej i teoretycznej. Część teoretyczna składa się z: testu z pytań z jedną lub wieloma odpowiedziami oraz z testu dostrzegania zagrożeń na drodze (hazard perception). Należy zaliczyć oba testy, aby zdać egzamin teoretyczny.
Możliwość zdawania po polsku
W Wielkiej Brytanii istnieje możliwość zdawania teoretycznych i praktycznych egzaminów na wszystkie kategorie prawa jazdy w języku polskim. Można również nabyć praktycznie wszystkie materiały do nauki w języku polskim (informacje o tym znajdują się na końcu artykułu). Jest to spore ułatwienie, szczególnie dla osób mających trudności w porozumiewaniu się w języku angielskim.
Jeśli zdecydujesz się na tę opcję, rezerwując termin egzaminu, powinnaś poinformować, że chciałabyś zdawać go w swoim ojczystym języku. W takim przypadku podczas egzaminu teoretycznego obok pytań wyświetlonych w języku angielskim, zaopatrzona w słuchawki, usłyszysz polskie tłumaczenie, które będziesz mogła odsłuchać dowolną ilość razy.
W sytuacji zdawania egzaminu na prawo jazdy na samochód ciężarowy lub autobus, trzeba przybyć na egzamin z licencjonowanym przez Driving Standard Agency tłumaczem. Podobnie jest z egzaminem praktycznym: jeśli nie znasz angielskiego, masz prawo zabrać ze sobą kogoś, kto ma ukończone 16 lat i będzie pełnił rolę tłumacza.
Zarezerwuj termin egzaminu
Termin przystąpienia do egzaminu można zarezerwować online na stronie www.gov.uk/browse/driving lub telefonicznie pod numerem 0300 200 1122.
W dniu egzaminu trzeba mieć ze sobą obie części tymczasowego prawa jazdy: przypominającą kartę kredytową plakietkę ze zdjęciem oraz zieloną kartkę formatu A4 zwaną „counterpart”. Na tej karcie umieszcza się na przykład informacje o punktach karnych i wyrokach sądowych za wykroczenia drogowe.
Najpierw egzamin teoretyczny
Egzamin teoretyczny na samochód osobowy kosztuje obecnie 31 funtów. Składa się on z 50 pytań, na których odpowiedź będziesz miała 57 minut. Możesz popełnić maksymalnie 7 błędów, co oznacza, że musisz udzielić przynajmniej 43 poprawne odpowiedzi.
Po udzieleniu odpowiedzi na wszystkie pytania lub po upłynięciu 57 minut będziesz mogła przystąpić do drugiej części egzaminu, czyli do „hazard perception”. Tutaj oceniane będą Twój refleks i spostrzegawczość. Na monitorze komputera zostanie wyświetlonych 14 krótkich filmów przedstawiających codzienne sytuacje na drodze. Twoim zadaniem będzie zareagować w porę na rozwijające się zagrożenie i zapobiec mu poprzez klikniecie myszką. Za każdy film możesz otrzymać maksymalnie 5 punktów, ponieważ w każdym z nich będzie występować jedna niebezpieczna sytuacja podlegająca punktacji. Od tego, jak szybko zareagujesz i klikniesz myszką, będzie zależeć, ile punktów otrzymasz. W jednym filmie będą się znajdować dwie niebezpieczne sytuacje podlegające punktacji.
Pamiętaj, że tak jak w realnej sytuacji na drodze, niestety nie możesz powrócić do żadnego z oglądanych filmów.
By zaliczyć część "hazard perception" musisz zdobyć 44 punkty z 75 możliwych.
Egzamin praktyczny
Egzamin praktyczny na samochód osobowy kosztuje obecnie 62 lub 75 funtów, w zależności od tego, kiedy się odbywa. Trwa on około 40 minut. Przed egzaminem zostaniesz poproszona o przeczytanie tablicy rejestracyjnej z odległości 20 metrów (osoby słabo mówiące po angielsku, mogą tylko zapisać numer rejestracyjny pojazdu). Jeśli masz wadę wzroku, koniecznie załóż okulary lub szkła kontaktowe.
Po badaniu wzroku zdająca egzamin osoba usłyszy dwa pytania sprawdzające, czy potrafi odpowiednio ocenić stan pojazdu, którym chce jechać. Będą one zadawane oczywiście po angielsku ale możesz odpowiadać po polsku, korzystając z pomocy swojego tłumacza. Podczas egzaminu należy przeprowadzić dwa manewry. W wypadku cofania może to być: cofanie po łuku, zawracanie na drodze, cofanie na miejsce parkingowe. Można być również poproszonym o wykonanie emergency STOP, czyli awaryjnego zatrzymania się.
Egzaminator będzie zwracał uwagę nie tylko na bezpieczeństwo jazdy, ale również na znajomość kodeksu drogowego. Dopuszczalne jest popełnienie 15 drobnych błędów, jednak jeden, ale poważny błąd oznacza nie zdanie egzaminu.
Po egzaminie
Jeśli zaliczysz egzamin praktyczny, możesz dać egzaminatorowi swoje tymczasowe prawo jazdy, które on zeskanuje i odeśle do DVLA. Nowe prawo jazdy otrzymasz pocztą w okresie do trzech tygodni.
Od razu po zdaniu egzaminu można już samodzielnie prowadzić pojazd, ponieważ zgodnie z prawem w UK prowadząc samochód nie istnieje potrzeba posiadania przy sobie prawa jazdy. W razie jednak zatrzymania przez policję wymagane jest okazanie go w przeciągu 7 dni w najbliższym posterunku policji.
Jeśli jednak nie powiedzie Ci się na egzaminie, głowa do góry, może uda się następnym razem. Zapytaj egzaminatora, jakie popełniłaś błędy, tak by móc przygotować się do kolejnego egzaminu. Możesz do niego przystąpić już po 10 dniach roboczych.
Chcesz wiedzieć więcej?
Więcej informacji na temat zdawania egzaminów na wszystkie kategorie prawa jazdy w Wielkiej Brytanii, a także komplet profesjonalnych materiałów niezbędnych do przygotowania się do egzaminów w języku polskim (wydanych na licencji Driving Standard Agency i Her Majesty’s Stationery Office), można znaleźć na stronie firmy www.emano.co.uk.
http://www.polkadot.pl/
jak zarejestrować firmę w anglii
Ostatnio wielu polskich przedsiębiorców, aby uniknąć płacenia wysokich składek odprowadzanych do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, rejestruje swoje działalności gospodarcze na terenie Wielkiej Brytanii. Zauważyliśmy, zwłaszcza obserwując biznesowe portale społecznościowe w internecie, że w sektorze sprzedaży bezpośredniej i marketingu sieciowego pomysł ten urósł już do znacznych rozmiarów. Powstają nawet firmy i konsultanci wyspecjalizowani w niesieniu pomocy dotyczącej przeniesienia DG na Wyspy, którzy masowo ogłaszają swoją pomoc w tym zakresie na forach dyskusyjnych i w grupach związanych z MLM. Dlatego dziś przedstawiamy publikację, w której autorka zwraca uwagę na ważne aspekty tego procesu, albowiem nie jest to takie proste, jak niektórzy nam w internecie malują (przyp. red.).
Napływ Polaków do Wielkiej Brytanii stworzył nowy rynek zbytu na polskie produkty i usługi. Z sukcesem niszę w dostawie niezbędnych dóbr wykorzystali polscy przedsiębiorcy. Dlatego wielu z nich myśli o przeniesieniu siedziby swojej firmy na Wyspy. Aby dopełnić formalności, korzystają z usług biur doradztwa finansowo-podatkowego. Choć dzięki temu zyskują realne szanse na szybkie zwiększenie dochodów przedsiębiorstwa, to ci nieostrożni mogą paść ofiarą nieuczciwych pośredników.
Kto może przenieść firmę na Wyspy Brytyjskie?
Zgodnie z prawem obowiązującym w Wielkiej Brytanii firmę może zarejestrować osoba, która rozpoczyna tu prowadzenie działalności gospodarczej lub pragnie rozszerzyć zasięg działającej już firmy w Polsce o Wyspy Brytyjskie. Dzięki przeniesieniu firmy, szansę na zmniejszenie obciążeń – przede wszystkim podatkowych – widzą głównie mali przedsiębiorcy. Dodatkowym atutem jest niższy VAT (20% zamiast 23%) na różne towary oraz ucieczka przed wysokimi składkami ZUS.
Pierwszym krokiem do zarejestrowania firmy na Wyspach jest uzyskanie National Insurance Number (NIN) w Department of Work And Pensions. Numer przyznawany jest bezpłatnie i jest odpowiednikiem polskiego numeru NIP. Od składek, które płacimy na ubezpieczenie zależą nasze zasiłki i emerytura. Jeśli nie otrzymamy NIN, Urząd Podatkowy (HM Revenue and Customs) nadaje zastępczy Kod Podatkowy z o wiele wyższą składką w National Insurance Contributions.
– Rozwiązaniem na ucieczkę przed wysokimi kosztami prowadzenia firmy jest przeniesienie działalności do Wielkiej Brytanii i z tej możliwości, którą daje prawo w Unii Europejskiej, korzysta coraz więcej Polaków. Przy wypełnianiu formalności pomocni są doradcy. Trzeba jednak bardzo uważać, aby nie zostać nabitym w przysłowiową butelkę. Wielu pośredników łamie prawo, co naraża przedsiębiorców na stratę czasu i pieniędzy – mówi Monika Sharma, właścicielka i doradca w Mega Business Services Ltd.
Sposób działania sprytnych pośredników
Działanie nieuczciwych pośredników, którzy oferują pomoc w załatwieniu formalności jest proste. W zamian za ustaloną z góry kwotę, rejestrują przedsiębiorcę w firmie w UK, jako swojego fikcyjnego pracownika, najczęściej trudnego do zweryfikowania marketingowca, który fikcyjne wynagrodzenie odbiera wyłącznie w gotówce. Urzędnicy podczas weryfikacji przed przyznaniem NIN zazwyczaj szybko orientują się, że adres korespondencyjny podany przez petenta używany jest także przez kilkadziesiąt innych osób. Próbując dotrzeć i umówić się na obowiązkowe spotkanie zgłaszającego się po NIN, natrafiają jedynie na głuchy telefon. W konsekwencji NIN nie zostaje przyznany, a nasze nazwisko trafia na czarną listę.
Bez NIN przedsiębiorca nie uzyska certyfikatu A1 wymaganego przez polski ZUS do zdjęcia obowiązku podatkowego w kraju. Przedstawienie certyfikatu można odwlekać i naginać cierpliwość urzędników przez rok lub dwa. Gdy jednak dalsze odwlekanie sprawy staje się niemożliwe, a numeru brytyjskiego nadal nie posiadamy, bo trudno odzyskać wiarygodność, musimy zapłacić zaległe składki ZUS. Oczywiście wcześniej uiszczonej opłaty za „pomoc” pośrednik nie zwraca.
– National Insurance Number to ważny urzędowy dokument, aby go otrzymać należy osobiście stawić się na spotkanie z urzędnikiem, który zada nam pytania, np. odnośnie celu pobytu w UK, czasu zamieszkania w kraju i planów związanych z pobytem. Zanim podejmiemy współpracę z pośrednikiem powinniśmy dokładnie sprawdzić jego reputację oraz uprawnienia do wykonywania zawodu. Warto zwrócić uwagę na stronę internetową, zadać sobie dodatkowy trud i poszukać informacji na jego temat na forach internetowych czy wśród znajomych przedsiębiorców. Obietnicę pośredników załatwienia sprawy wyłącznie drogą elektroniczną, bez konieczności przebywania w UK, powinniśmy traktować nie jako super ofertę, ale znak ostrzegawczy przed oszustem – ostrzega Monika Sharma.
Przykłady praktyk nieuczciwych doradców finansowych można mnożyć. Często padają pytania o możliwość rejestrowania sklepów czy restauracji na terenie Wielkiej Brytanii i opłacania brytyjskich podatków oraz składek na ubezpieczenie społeczne. Jest wiele biur, które chętnie będą pośredniczyły w takiej rejestracji. Niestety szybko może okazać się, że jest to niemożliwe, ale opłaty pobranej przez pośrednika zapewne już nie zobaczymy.
Ile możemy zaoszczędzić?
Przedsiębiorcy, którym bez przeszkód udało się przenieść siedzibę działalności na Wyspy, a ich obrót roczny wynosi średnio 50 000 zl (ok. 10 000 funtów) mogą zaoszczędzić. Ale ile? Składki na ZUS w Polsce to wydatek ponad 800 zł miesięcznie. Tymczasem w Wielkiej Brytanii opłaty wynoszą 137,80 funtów na rok (ok. 689 zł), plus 250 funtów rocznie jeśli prowadzimy działalność gospodarczą. W sumie opłaty roczne w Polsce to wydatek ok. 9 600 zl na rok, a w UK 689-1250 zł. Już po roku od przeniesienia siedziby naszej firmy na Wyspy oszczędzamy ponad 8 000 zł.
Przenosząc działalność na Wyspy możemy spodziewać się też innych profitów z tego tytułu – zmniejszonej biurokracji i życzliwszego nastawienia organów kontrolnych. Urzędnicy starają się pomóc i doradzić zagubionym biznesmenom, a nie odgrywać rolę wścibskiego detektywa. Formalna rejestracja firmy w UK, to także korzyści w przyszłości. Zakwalifikować się do brytyjskiego systemu emerytalnego można już po pięciu latach pracy. Wizja pobierania emerytury w funtach jest bardzo kusząca i przekonuje wielu niezdecydowanych polskich przedsiębiorców.
Sytuacja każdej firmy jest dość indywidualna i pozornie nieznaczący fakt może zaważyć na możliwości lub odmowie rejestracji firmy i prowadzenia działalności w Wielkiej Brytanii. Dlatego warto skorzystać z porad specjalistów, którzy oprócz wiedzy teoretycznej, mają praktykę w prowadzeniu działalności w UK. – Poza tym należy pamiętać, że możliwość przenoszenia siedziby firmy do Wielkiej Brytanii z Polski, to rozwiązanie dla osób, które często przebywają na Wyspach. Wielu pośredników będzie nas przekonywało, aby przenieść firmę i uciec od ZUS, a działać tylko na terenie Polski. Zwróćmy uwagę, że już podczas przyznawania NIN musimy spotkać się z tamtejszymi urzędnikami, wyjaśnić dlaczego chcemy przerejestrować firmę, jak długo zostajemy itp. Na dalszym etapie możemy spodziewać się kontroli, jeśli np. urzędnikom wyda się podejrzane roczne zeznanie podatkowe. Nieuczciwe działania mogą doprowadzić do utraty możliwość prowadzenia działalności gospodarczej na Wyspach – przestrzega Monika Sharma z Mega Business Services Ltd.
Jak założyć firmę - poradnik krok po kroku
Założenie własnej firmy nie jest tak trudne, jakby się wydawało. Mając dobry biznesplan oraz odpowiedni wkład finansowy, możemy śmiało zarejestrować swoje przedsiębiorstwo i rozpocząć działalność. Wystarczy 8 kroków, aby nasze marzenia o własnym biznesie stały się prawdą!
Krok 1. - Biznesplan i wybór rodzaju działalności gospodarczej
Proces zakładania firmy rozpoczyna się w momencie, kiedy mamy pomysł na biznes. Sporządzamy biznesplan, poddajemy go ocenie, weryfikujemy założenia. Warto zastanowić się, czy nasza działalność gospodarcza będzie firmą jednoosobową, spółką z o. o., spółką akcyjną czy spółką osobową.
W zależności od tego, na jaką formę prawną się zdecydujemy, potrzebne nam będą mniejsze lub większe środki finansowe.
Po podjęciu decyzji, jaką formę będzie miała nasza działalność gospodarcza oraz zebraniu wystarczających środków na jej otwarcie, przystępujemy do drugiego kroku – rejestracji firmy poprzez wypełnienie formularza CEIDG-1. W tym celu udajemy się do właściwego urzędu gminy lub wypełniamy wniosek online.
Krok 2. - Urząd gminy - rejestracja firmy i formularz CEIDG-1
Wypełnienie formularza CEIDG-1 to początek administracyjnej drogi zakładania firmy. Do 1 lipca 2011 roku, aby otworzyć własną działalność gospodarczą, trzeba było udać się do urzędu gminy, ZUS-u, oraz innych instytucji.
Dziś rejestrację firmy możemy rozpocząć od odwiedzenia strony internetowej http://firma.gov.pl. Wprowadzamy do zamieszczonego tu wniosku CEIDG-1 nasze dane osobowe oraz dane dotyczące zakładanego przedsiębiorstwa.
Wniosek CEIDG-1 zawiera:
podanie o nadanie numeru NIP
wniosek o formę opodatkowania przedsiębiorstwa
wniosek o nadanie numeru REGON (dla przedsiębiorstw nie będących spółkami jawnymi)
informację o numerze firmowego konta bankowego
zgłoszenie płatników składek osób ubezpieczonych
Następnie dostarczamy wypełniony formularz do właściwego urzędu gminy.
Krok 3. - Założenie firmowego rachunku bankowego
Założenie firmy wiąże się również z otworzeniem specjalnego rachunku bankowego. Dotyczy to szczególnie przedsiębiorstw, które są vatowcami oraz tych przedsiębiorców, których zobowiązania i należności gotówkowe przekraczają 150 tyś. euro.
Istnieje możliwość użycia prywatnego konta bankowego jako konta firmowego. Zanim jednak to zrobimy, musimy powiadomić o naszych zamiarach urząd skarbowy i ZUS. Robimy to za pomocą formularzy: CEIDG-RB (załącznik do CEIDG-1) oraz ZBA.
Niektóre banki do założenia rachunku bankowego wymagają pieczątki firmowej. Warto więc ją wcześniej wyrobić. Powinna zawierać: nazwę firmy, imię i nazwisko przedsiębiorcy, adres firmy, telefon, faks, REGON oraz NIP.
Ja osobiście dla potrzeb swojej działalności gospodarczej korzystam z konta firmowego mBiznes w mBanku. Jest to oferta którą mogę z czystym sumieniem polecić. Z konta korzystam już od wielu lat i ponoszę tylko minimalne koszty prowadzenia rachunku. Polecam! Swoje wrażenia szczegółówo opisałem w artykule konto mBiznes Standard w mBanku – subiektywna opinia.
Krok 4. - Wizyta w urzędzie skarbowym
Do rozpoczęcia działalności gospodarczej potrzebny nam będzie NIP. Musimy też wybrać formę opodatkowania naszego przedsiębiorstwa oraz dokonać rejestracji firmy jako podatnika VAT. W tym celu musimy udać się do odpowiedniego urzędu skarbowego.
Wniosek CEIDG-1 jest formularzem zawierającym podanie o nadanie numeru identyfikacji podatkowej (NIP). Zawiera też oświadczenie o wyborze formy opodatkowania. W celu rejestracji firmy jako podatnika VAT musimy wypełnić wnioski VAT-R oraz VAT-5.
http://samozatrudnienie.kalkulator-plac.eu/
Krok 1. - Biznesplan i wybór rodzaju działalności gospodarczej
Proces zakładania firmy rozpoczyna się w momencie, kiedy mamy pomysł na biznes. Sporządzamy biznesplan, poddajemy go ocenie, weryfikujemy założenia. Warto zastanowić się, czy nasza działalność gospodarcza będzie firmą jednoosobową, spółką z o. o., spółką akcyjną czy spółką osobową.
W zależności od tego, na jaką formę prawną się zdecydujemy, potrzebne nam będą mniejsze lub większe środki finansowe.
Po podjęciu decyzji, jaką formę będzie miała nasza działalność gospodarcza oraz zebraniu wystarczających środków na jej otwarcie, przystępujemy do drugiego kroku – rejestracji firmy poprzez wypełnienie formularza CEIDG-1. W tym celu udajemy się do właściwego urzędu gminy lub wypełniamy wniosek online.
Krok 2. - Urząd gminy - rejestracja firmy i formularz CEIDG-1
Wypełnienie formularza CEIDG-1 to początek administracyjnej drogi zakładania firmy. Do 1 lipca 2011 roku, aby otworzyć własną działalność gospodarczą, trzeba było udać się do urzędu gminy, ZUS-u, oraz innych instytucji.
Dziś rejestrację firmy możemy rozpocząć od odwiedzenia strony internetowej http://firma.gov.pl. Wprowadzamy do zamieszczonego tu wniosku CEIDG-1 nasze dane osobowe oraz dane dotyczące zakładanego przedsiębiorstwa.
Wniosek CEIDG-1 zawiera:
podanie o nadanie numeru NIP
wniosek o formę opodatkowania przedsiębiorstwa
wniosek o nadanie numeru REGON (dla przedsiębiorstw nie będących spółkami jawnymi)
informację o numerze firmowego konta bankowego
zgłoszenie płatników składek osób ubezpieczonych
Następnie dostarczamy wypełniony formularz do właściwego urzędu gminy.
Krok 3. - Założenie firmowego rachunku bankowego
Założenie firmy wiąże się również z otworzeniem specjalnego rachunku bankowego. Dotyczy to szczególnie przedsiębiorstw, które są vatowcami oraz tych przedsiębiorców, których zobowiązania i należności gotówkowe przekraczają 150 tyś. euro.
Istnieje możliwość użycia prywatnego konta bankowego jako konta firmowego. Zanim jednak to zrobimy, musimy powiadomić o naszych zamiarach urząd skarbowy i ZUS. Robimy to za pomocą formularzy: CEIDG-RB (załącznik do CEIDG-1) oraz ZBA.
Niektóre banki do założenia rachunku bankowego wymagają pieczątki firmowej. Warto więc ją wcześniej wyrobić. Powinna zawierać: nazwę firmy, imię i nazwisko przedsiębiorcy, adres firmy, telefon, faks, REGON oraz NIP.
Ja osobiście dla potrzeb swojej działalności gospodarczej korzystam z konta firmowego mBiznes w mBanku. Jest to oferta którą mogę z czystym sumieniem polecić. Z konta korzystam już od wielu lat i ponoszę tylko minimalne koszty prowadzenia rachunku. Polecam! Swoje wrażenia szczegółówo opisałem w artykule konto mBiznes Standard w mBanku – subiektywna opinia.
Krok 4. - Wizyta w urzędzie skarbowym
Do rozpoczęcia działalności gospodarczej potrzebny nam będzie NIP. Musimy też wybrać formę opodatkowania naszego przedsiębiorstwa oraz dokonać rejestracji firmy jako podatnika VAT. W tym celu musimy udać się do odpowiedniego urzędu skarbowego.
Wniosek CEIDG-1 jest formularzem zawierającym podanie o nadanie numeru identyfikacji podatkowej (NIP). Zawiera też oświadczenie o wyborze formy opodatkowania. W celu rejestracji firmy jako podatnika VAT musimy wypełnić wnioski VAT-R oraz VAT-5.
http://samozatrudnienie.kalkulator-plac.eu/
jak zarejestrować samochód w niemczech
Od 1 stycznia 2016r. zakup sprowadzonego z Niemiec auta nie podlega opłacie recyklingowej w kwocie 500 zł.
1. Zakup auta. Przy kupowaniu auta powinniśmy pamiętać przede wszystkim o zabraniu od sprzedawcy dwóch dokumentów: niemieckiej karty pojazdu, czyli tzw. dużego briefu oraz ostatniego dowodu rejestracyjnego poprzedniego właściciela. Niezbędna jest też oczywiście umowa kupna-sprzedaży auta. To są trzy podstawowe dokumenty potrzebne do zarejestrowania auta z Niemiec w Polsce. Wszystkie trzy oddajemy do tłumaczenia tłumaczowi przysięgłemu. Koszt tłumaczenia: od 70 do 100 zł.
2. Urząd celny. Tu opłacimy akcyzę od zakupu auta za granicą. Stawki są dwie: 3,1 proc. wartości auta dla pojemności do 2.000 cm3 oraz 18,6 proc. wartości dla aut o pojemności powyżej 2.000 cm3. Akcyzę można opłacić w urzędzie celnym właściwym dla miejsca zameldowania kupującego auto. Czyli jeśli jesteśmy z Gdańska, to szukamy urzędu celnego w Gdańsku. Nie inaczej. Uwaga! Nie ma konieczności stawiania się Urzędzie Celnym osobiście - akcyzę można opłacić również on-line: Urząd Celny.
3. Urząd skarbowy. Tu udajemy się po zaświadczenie o niepodleganiu obowiązowi opłacenia polskiego podatku VAT. Oczywiście zakup sprowadzonego auta przez osobę prywatną nie jest opodatkowane VAT-em, ale urząd skarbowy musi to formalnie potwierdzić i za tę przyjemność pobiera opłatę w wysokości 160 zł. Krok 3 wykreślony. Od 1 stycznia 2015r. nie ma obowiązku występowania do US po żadne zaświadczenia.
4. Przegląd techniczny. Gdy auto nie ma ważnego niemieckiego przeglądu technicznego, zostaniemy skierowani do stacji diagnostycznej. Badanie techniczne kosztuje ok. 100 zł. Dodatkowe 100 zł zapłacimy za tzw. zaświadczenie pokolizyjne, jeśli kupione auto jest samochodem powypadkowym. Wydział komunikacji może też zażądać od nas dodatkowych informacji o aucie, których nie ma w niemieckich dokumentach (np. masa własna, nacisk na oś, rok produkcji) - wtedy będziemy zmuszeni do wykonania dodatkowych badań na stacji diagnostycznej, oczywiście za dodatkową opłatą (ok. 50 zł) w celu ustalenia tych danych.
Z wykonania badania technicznego jesteśmy w Polsce zwolnieni, jeśli samochód ma ważne niemieckie badania techniczne - wydział komunikacji powinien je przepisać. Zwykle nie ma z tym problemu. Niemieckie badanie jest ważne przez 2 lata, a polskie przez 1 rol. Stąd polskie wydziały komunikacji przy uznawaniu niemieckich badań "urywają" z nich 1 rok, np. jeśli nasze auto ma ważne niemieckie badania do lipca 2017r., to nasz urząd uzna nam je, ale ich ważność określi tylko do lipca 2016r.
5. Wydział komunikacji. Zostawiamy to na koniec - udajemy się tam z kompletem dokumentów /opłacona akcyza, oryginały i tłumaczenia, zaświadczenie o pozytywnym badaniu technicznym/. Gdy auto ma ważne badanie techniczne, dokonane wcześniej w Niemczech, wydział komunikacji ma obowiązek je uznać. W praktyce jednak często wygląda tak, że mimo ważnych niemieckich badań technicznych, kieruje auto do polskiej stacji diagnostycznej, wydając nam tymczasowe tablice rejestracyjne (czerwone) i przyjmując za to z wielką ochotę dodatkową płatność. W wydziale komunikacji płacimy za tablice stałe /ok. 250 zł/. W dniu wizyty w wydziale otrzymamy tablice oraz 30-dniowy tymczasowy dowód rejestracyjny /miękki/. Po stały dowód rejestracyjny trzeba się zgłosić w przeciągu najczęściej miesiąca.
PODSUMOWANIE OPŁAT.
tłumaczenie dokumentów: 100 zł
urząd celny: procent od wartości auta /3,1 lub 18,6 proc./
badanie techniczne: 100-200 zł
wydział komunikacji: 250 zł /tablice rejestracyjne/
RAZEM: ok. 450 zł /bez akcyzy/
PRZYKŁADOWE OBLICZENIE OPŁAT.
SEAT IBIZA /POWYPADKOWY/ 1,2 LITRA O WARTOŚCI 3.500 EURO
tłumaczenie dokumentów: 100 zł
urząd celny: 3,1 proc. x 14.875 zł /3.500 euro po kursie 4,25 zł/ = 461 zł
badanie techniczne: zwykłe /98 zł/, pokolizyjne /94 zł/ = 192 zł
wydział komunikacji: 250 zł /tablice/
RAZEM: ok. 1.000 zł
BMW 320 /BEZWYPADKOWY/ 2,2 LITRA O WARTOŚCI 3.500 EURO
tłumaczenie dokumentów: 100 zł
urząd celny: 18,6 proc. x 14.875 zł /3.500 euro po kursie 4,25 zł/ = 2.766 zł
badanie techniczne: zwykłe 98 zł
wydział komunikacji: 250 zł /tablice/
RAZEM: ok. 3.200 zł
http://www.auta-z-niemiec.com/
1. Zakup auta. Przy kupowaniu auta powinniśmy pamiętać przede wszystkim o zabraniu od sprzedawcy dwóch dokumentów: niemieckiej karty pojazdu, czyli tzw. dużego briefu oraz ostatniego dowodu rejestracyjnego poprzedniego właściciela. Niezbędna jest też oczywiście umowa kupna-sprzedaży auta. To są trzy podstawowe dokumenty potrzebne do zarejestrowania auta z Niemiec w Polsce. Wszystkie trzy oddajemy do tłumaczenia tłumaczowi przysięgłemu. Koszt tłumaczenia: od 70 do 100 zł.
2. Urząd celny. Tu opłacimy akcyzę od zakupu auta za granicą. Stawki są dwie: 3,1 proc. wartości auta dla pojemności do 2.000 cm3 oraz 18,6 proc. wartości dla aut o pojemności powyżej 2.000 cm3. Akcyzę można opłacić w urzędzie celnym właściwym dla miejsca zameldowania kupującego auto. Czyli jeśli jesteśmy z Gdańska, to szukamy urzędu celnego w Gdańsku. Nie inaczej. Uwaga! Nie ma konieczności stawiania się Urzędzie Celnym osobiście - akcyzę można opłacić również on-line: Urząd Celny.
4. Przegląd techniczny. Gdy auto nie ma ważnego niemieckiego przeglądu technicznego, zostaniemy skierowani do stacji diagnostycznej. Badanie techniczne kosztuje ok. 100 zł. Dodatkowe 100 zł zapłacimy za tzw. zaświadczenie pokolizyjne, jeśli kupione auto jest samochodem powypadkowym. Wydział komunikacji może też zażądać od nas dodatkowych informacji o aucie, których nie ma w niemieckich dokumentach (np. masa własna, nacisk na oś, rok produkcji) - wtedy będziemy zmuszeni do wykonania dodatkowych badań na stacji diagnostycznej, oczywiście za dodatkową opłatą (ok. 50 zł) w celu ustalenia tych danych.
Z wykonania badania technicznego jesteśmy w Polsce zwolnieni, jeśli samochód ma ważne niemieckie badania techniczne - wydział komunikacji powinien je przepisać. Zwykle nie ma z tym problemu. Niemieckie badanie jest ważne przez 2 lata, a polskie przez 1 rol. Stąd polskie wydziały komunikacji przy uznawaniu niemieckich badań "urywają" z nich 1 rok, np. jeśli nasze auto ma ważne niemieckie badania do lipca 2017r., to nasz urząd uzna nam je, ale ich ważność określi tylko do lipca 2016r.
5. Wydział komunikacji. Zostawiamy to na koniec - udajemy się tam z kompletem dokumentów /opłacona akcyza, oryginały i tłumaczenia, zaświadczenie o pozytywnym badaniu technicznym/. Gdy auto ma ważne badanie techniczne, dokonane wcześniej w Niemczech, wydział komunikacji ma obowiązek je uznać. W praktyce jednak często wygląda tak, że mimo ważnych niemieckich badań technicznych, kieruje auto do polskiej stacji diagnostycznej, wydając nam tymczasowe tablice rejestracyjne (czerwone) i przyjmując za to z wielką ochotę dodatkową płatność. W wydziale komunikacji płacimy za tablice stałe /ok. 250 zł/. W dniu wizyty w wydziale otrzymamy tablice oraz 30-dniowy tymczasowy dowód rejestracyjny /miękki/. Po stały dowód rejestracyjny trzeba się zgłosić w przeciągu najczęściej miesiąca.
PODSUMOWANIE OPŁAT.
tłumaczenie dokumentów: 100 zł
urząd celny: procent od wartości auta /3,1 lub 18,6 proc./
badanie techniczne: 100-200 zł
wydział komunikacji: 250 zł /tablice rejestracyjne/
RAZEM: ok. 450 zł /bez akcyzy/
PRZYKŁADOWE OBLICZENIE OPŁAT.
SEAT IBIZA /POWYPADKOWY/ 1,2 LITRA O WARTOŚCI 3.500 EURO
tłumaczenie dokumentów: 100 zł
urząd celny: 3,1 proc. x 14.875 zł /3.500 euro po kursie 4,25 zł/ = 461 zł
badanie techniczne: zwykłe /98 zł/, pokolizyjne /94 zł/ = 192 zł
wydział komunikacji: 250 zł /tablice/
RAZEM: ok. 1.000 zł
BMW 320 /BEZWYPADKOWY/ 2,2 LITRA O WARTOŚCI 3.500 EURO
tłumaczenie dokumentów: 100 zł
urząd celny: 18,6 proc. x 14.875 zł /3.500 euro po kursie 4,25 zł/ = 2.766 zł
badanie techniczne: zwykłe 98 zł
wydział komunikacji: 250 zł /tablice/
RAZEM: ok. 3.200 zł
http://www.auta-z-niemiec.com/
Jak kupić używany samochód z Niemiec?
Cofnięty licznik czy powypadkowe auto-składak to nierzadko spotykana diagnoza po przeglądzie używanego samochodu, sprowadzonego z zagranicy, np. z Niemiec. Do Europejskiego Centrum Konsumenckiego trafia wiele skarg na nieuczciwych sprzedawców z Niemiec czy Holandii. Na ich podstawie powstała lista podpowiedzi, jak uniknąć haczyków i nie dać się naciągnąć.
1. Kupujesz auto od Niemca przez internet? Nie płać "z góry"
Pan Kowalski znalazł w popularnym serwisie www.mobile.de ogłoszenie o sprzedaży używanego auta średniej klasy. Skontaktował się z niemieckim sprzedawcą, który poinformował go, że dostarczeniem samochodu zajmie się firma przewozowa.
Potem zawarł umowę na odległość ze sprzedawcą i zgodnie z ustaleniami przelał 5000 EUR na konto firmy przewozowej. Status przesyłki mógł śledzić na stronie internetowej. Kiedy auto nie dotarło w umówionym terminie, Kowalski próbował skontaktować się ze sprzedawcą - bezskutecznie, zaś witryna firmy przewozowej zniknęła.
"Tak wygląda powtarzalny schemat działania samochodowych oszustów. Podobnych spraw trafiło do nas kilkanaście" - mówi Małgorzata Furmańska, prawnik z Europejskiego Centrum Konsumenckiego.
2. Sprawdź, czy niemiecki sprzedawca istnieje naprawdę
Wiarygodność każdego przedsiębiorcy w Europie można zweryfikować nie wychodząc z domu. Wystarczy wpisać nazwę firmy do wyszukiwarki w rejestrze podmiotów gospodarczych danego kraju (odpowiedniki polskiego Krajowego Rejestru Sądowego) i sprawdzić, od kiedy istnieje i gdzie ma siedzibę.
Tabelę z linkami do wyszukiwarek rejestrów przedsiębiorców w krajach UE znajdziesz tu KLIKNIJ
3. Uważaj na oferty typu "Specjalista-tłumacz pomoże w zakupie samochodu na terenie Niemiec"
Warto dokładnie przyjrzeć się ogłoszeniom w serwisach aukcyjnych, w których osoby podające się za znawców oferują wyjazd i fachową pomoc przy zakupie samochodu, np. w Niemczech czy Holandii. Rzekomy profesjonalista oferuje swoją usługę w trybie "kup teraz", nie podpisując z kupującym żadnej umowy. Pomaga w znalezieniu samochodu, a na miejscu negocjuje umowę i sprawdza dokumenty sporządzone w obcym języku. Niestety zdarza się, że taka osoba nie jest prawdziwym specjalistą i współpracuje z nieuczciwym dilerem, fałszywie tłumacząc treść dokumentów kupującemu.
4. Nalegaj, by zapewnienia sprzedawcy były potwierdzone NA PIŚMIE
Zwykle dilerzy zachwalają stan samochodu, twierdząc, że jest w idealnym stanie. Dopiero po przeglądzie w Polsce okazuje się, jak bardzo obietnice rozmijają się z rzeczywistością.
Zobacz również: Dokumenty niezbędne do zarejestrowania auta sprowadzonego z zagranicy
"Zanim wpłacimy pieniądze, powinniśmy skłonić sprzedawcę do pisemnego potwierdzenia w umowie, np. bezwypadkowości auta, stanu licznika itp. To dowód niezbędny do dochodzenia roszczeń w razie, gdyby okazało się, że samochód ma wady" - radzi Małgorzata Furmańska, prawnik z Europejskiego Centrum Konsumenckiego
Często negocjacje, dotyczące warunków zakupu samochodu, prowadzone są w języku angielskim, ale umowa zostaje sporządzona w języku niemieckim - handlarze bez skrupułów wykorzystują nieznajomość języka niemieckiego.
Warto zwrócić uwagę na kilka szczególnych zapisów, które mogą pozbawić kupującego ochrony prawnej. Zgodnie z przepisami sprzedawca w Niemczech może dokonać wyłączenia swojej odpowiedzialności wynikającej z niezgodności towaru z umową w dwóch sytuacjach:
- gdy działa jako osoba prywatna, a sprzedaż nie odbywa się w ramach jego działalności gospodarczej,
- gdy zarówno sprzedawca jak i kupujący działają jako handlowcy (obaj w ramach działalności gospodarczej).
Aby stworzyć taką sytuację prawną, diler może użyć w umowie jednego z następujących zapisów:
- "Händlerkauf", "Händlergeschäft" - oznacza, że kupujący i sprzedający są przedsiębiorcami (działają w ramach swojej działalności gospodarczej, a nie prywatnej)
- "Käufer bestätigt Gewerbetreibender" - kupujący potwierdza, że jest przedsiębiorcą (handlowcem)
- "Kauf zwischen zwei Verbrauchern" - oznacza, że kupujący i sprzedający zawierają transakcję jako osoby prywatne
Jeśli któryś z wymienionych zwrotów znajduje się w umowie zawieranej z niemieckim dilerem, istnieje znaczące prawdopodobieństwo, że w dokumencie pojawi się także dodatkowy zapis w rodzaju: "Ohne Garantie"/ "Unter Ausschluss jeglicher Gewährleistung" / "Ausschluss der Sachmängelhaftung", który oznacza "bez prawa do roszczeń z gwarancji".
Wielu rozczarowań udaje się uniknąć poprzez oddanie samochodu do sprawdzenia w niezależnym warsztacie jeszcze przed podpisaniem umowy ze sprzedawcą. Najczęstsze problemy, które wielu kupujących odkrywa dopiero po zawarciu transakcji to cofnięty licznik, ukryte usterki, np. uszkodzony silnik czy fakt, że samochód jest powypadkowy. Jeśli nie będzie możliwości dokonania przeglądu przez zakupem, warto przynajmniej pojechać po auto ze znajomym, znawcą samochodów.
Konsumenci, którzy padli ofiarą nieuczciwych dilerów, sprzedających używane samochody w krajach Unii Europejskiej, Islandii i Norwegii, mogą szukać pomocy w Europejskim Centrum Konsumenckim w Warszawie (www.konsument.gov.pl; tel. 22 55 60 118). Dzięki mediacji pomiędzy pokrzywdzonym konsumentem a zagranicznym przedsiębiorcą, ECK pomaga doprowadzić do rozwiązania sporu i uzyskania odszkodowania.
http://mojafirma.infor.pl/
1. Kupujesz auto od Niemca przez internet? Nie płać "z góry"
Pan Kowalski znalazł w popularnym serwisie www.mobile.de ogłoszenie o sprzedaży używanego auta średniej klasy. Skontaktował się z niemieckim sprzedawcą, który poinformował go, że dostarczeniem samochodu zajmie się firma przewozowa.
Potem zawarł umowę na odległość ze sprzedawcą i zgodnie z ustaleniami przelał 5000 EUR na konto firmy przewozowej. Status przesyłki mógł śledzić na stronie internetowej. Kiedy auto nie dotarło w umówionym terminie, Kowalski próbował skontaktować się ze sprzedawcą - bezskutecznie, zaś witryna firmy przewozowej zniknęła.
"Tak wygląda powtarzalny schemat działania samochodowych oszustów. Podobnych spraw trafiło do nas kilkanaście" - mówi Małgorzata Furmańska, prawnik z Europejskiego Centrum Konsumenckiego.
2. Sprawdź, czy niemiecki sprzedawca istnieje naprawdę
Wiarygodność każdego przedsiębiorcy w Europie można zweryfikować nie wychodząc z domu. Wystarczy wpisać nazwę firmy do wyszukiwarki w rejestrze podmiotów gospodarczych danego kraju (odpowiedniki polskiego Krajowego Rejestru Sądowego) i sprawdzić, od kiedy istnieje i gdzie ma siedzibę.
Tabelę z linkami do wyszukiwarek rejestrów przedsiębiorców w krajach UE znajdziesz tu KLIKNIJ
3. Uważaj na oferty typu "Specjalista-tłumacz pomoże w zakupie samochodu na terenie Niemiec"
Warto dokładnie przyjrzeć się ogłoszeniom w serwisach aukcyjnych, w których osoby podające się za znawców oferują wyjazd i fachową pomoc przy zakupie samochodu, np. w Niemczech czy Holandii. Rzekomy profesjonalista oferuje swoją usługę w trybie "kup teraz", nie podpisując z kupującym żadnej umowy. Pomaga w znalezieniu samochodu, a na miejscu negocjuje umowę i sprawdza dokumenty sporządzone w obcym języku. Niestety zdarza się, że taka osoba nie jest prawdziwym specjalistą i współpracuje z nieuczciwym dilerem, fałszywie tłumacząc treść dokumentów kupującemu.
4. Nalegaj, by zapewnienia sprzedawcy były potwierdzone NA PIŚMIE
Zwykle dilerzy zachwalają stan samochodu, twierdząc, że jest w idealnym stanie. Dopiero po przeglądzie w Polsce okazuje się, jak bardzo obietnice rozmijają się z rzeczywistością.
Zobacz również: Dokumenty niezbędne do zarejestrowania auta sprowadzonego z zagranicy
"Zanim wpłacimy pieniądze, powinniśmy skłonić sprzedawcę do pisemnego potwierdzenia w umowie, np. bezwypadkowości auta, stanu licznika itp. To dowód niezbędny do dochodzenia roszczeń w razie, gdyby okazało się, że samochód ma wady" - radzi Małgorzata Furmańska, prawnik z Europejskiego Centrum Konsumenckiego
Często negocjacje, dotyczące warunków zakupu samochodu, prowadzone są w języku angielskim, ale umowa zostaje sporządzona w języku niemieckim - handlarze bez skrupułów wykorzystują nieznajomość języka niemieckiego.
Warto zwrócić uwagę na kilka szczególnych zapisów, które mogą pozbawić kupującego ochrony prawnej. Zgodnie z przepisami sprzedawca w Niemczech może dokonać wyłączenia swojej odpowiedzialności wynikającej z niezgodności towaru z umową w dwóch sytuacjach:
- gdy działa jako osoba prywatna, a sprzedaż nie odbywa się w ramach jego działalności gospodarczej,
- gdy zarówno sprzedawca jak i kupujący działają jako handlowcy (obaj w ramach działalności gospodarczej).
Aby stworzyć taką sytuację prawną, diler może użyć w umowie jednego z następujących zapisów:
- "Händlerkauf", "Händlergeschäft" - oznacza, że kupujący i sprzedający są przedsiębiorcami (działają w ramach swojej działalności gospodarczej, a nie prywatnej)
- "Käufer bestätigt Gewerbetreibender" - kupujący potwierdza, że jest przedsiębiorcą (handlowcem)
- "Kauf zwischen zwei Verbrauchern" - oznacza, że kupujący i sprzedający zawierają transakcję jako osoby prywatne
Jeśli któryś z wymienionych zwrotów znajduje się w umowie zawieranej z niemieckim dilerem, istnieje znaczące prawdopodobieństwo, że w dokumencie pojawi się także dodatkowy zapis w rodzaju: "Ohne Garantie"/ "Unter Ausschluss jeglicher Gewährleistung" / "Ausschluss der Sachmängelhaftung", który oznacza "bez prawa do roszczeń z gwarancji".
Wielu rozczarowań udaje się uniknąć poprzez oddanie samochodu do sprawdzenia w niezależnym warsztacie jeszcze przed podpisaniem umowy ze sprzedawcą. Najczęstsze problemy, które wielu kupujących odkrywa dopiero po zawarciu transakcji to cofnięty licznik, ukryte usterki, np. uszkodzony silnik czy fakt, że samochód jest powypadkowy. Jeśli nie będzie możliwości dokonania przeglądu przez zakupem, warto przynajmniej pojechać po auto ze znajomym, znawcą samochodów.
Konsumenci, którzy padli ofiarą nieuczciwych dilerów, sprzedających używane samochody w krajach Unii Europejskiej, Islandii i Norwegii, mogą szukać pomocy w Europejskim Centrum Konsumenckim w Warszawie (www.konsument.gov.pl; tel. 22 55 60 118). Dzięki mediacji pomiędzy pokrzywdzonym konsumentem a zagranicznym przedsiębiorcą, ECK pomaga doprowadzić do rozwiązania sporu i uzyskania odszkodowania.
http://mojafirma.infor.pl/
Jak szybko zasnąć?
Problemy z zaśnięciem wydają się z reguły małym problemem w porównaniu z innymi chorobami organizmu człowieka. Jednak one powodują problemy z pamięcią i koncentracją, a także przyczyniają się do depresji. Bezsenność zaburza wydzielanie hormonów, które odpowiedzialne są za regulacje metabolizmu i apetytu. By uniknąć tych przykrych dolegliwości należy zastosować poniższe sposoby na ułatwienie zasypania.
Oto sposoby na zasypanie:
1. Wypijamy przed snem szklankę naparu z rumianku, ponieważ rumianek działa uspokajająco i nasennie.
2. Osłaniamy oczy, ponieważ niektórym odcięcie się od światła pomaga w zasypianiu. Maski na oczy można kupić w sklepach ze sprzętem medycznym i w aptekach.
3. Zmniejszamy temperaturę w sypialni, ponieważ obniżenie temperatury ciała, to dla mózgu sygnał do uwolnienia melatoniny (hormonu snu).
4. Czytamy poezję, ponieważ rytmiczne wersy, świat wyobraźni może działać na nas bardziej uspokajająco niż proza, czasami bardziej pomaga słuchanie poezji z płyty (przypomina to bajkę na dobranoc).
5. Robimy listę przed pójściem spać (spisujemy wszystko co "chodzi" nam aktualnie po głowie), ponieważ ułatwia to zasypanie, gdyż nie martwimy się tym w czasie zasypiania.
6. Słuchamy białego szumu, ponieważ działa to uspokajająco i pomaga zasnąć. Można kupić specjalne urządzenie emitujące biały szum lub płyty z jego nagraniem.
7. Spryskujemy poduszkę i prześcieradło zapachem lawendowym ponieważ jej zapach działa uspokajająco na organizm człowieka.
8. Próbujemy progresywnego relaksu mięśni, ponieważ nauczymy się w ten sposób świadomie rozluźniać wszystkie mięśnie ciała.
9. Śpimy w bieliźnie, a nie w piżamie, ponieważ w ten sposób ochłodzimy organizm, a w chłodzie lepiej się śpi.
10. Stosujemy zatyczki do uszu, ponieważ głośne hałasy mogą utrudniać nam zasypanie, szczególnie jak partner/partnerka chrapię.
11. Śpimy regularnie, ponieważ wtedy organizm przyzwyczaja się do spania o określonych porach.
12. Dbamy o doskonałe warunki do spania, ponieważ stos rachunków do zapłacenia czy góra rzeczy do prasowanie tylko stresuje człowieka, a stres utrudnia zasypianie, więc należy odizolować tego typu rzeczy.
13. Nie spędzamy w łóżku za dużo czasu, ponieważ im bardziej staramy się zasnąć, to tym mniej prawdopodobne, że nam to się uda. Jeżeli po kwadransie dalej nie śpimy to wstajemy i robimy coś spokojnego, gdy poczujemy się śpiący, to idziemy do łóżka i próbujemy zasnąć- schemat ten powtarzamy, aż w końcu zaśniemy.
14. Wychodzimy z domu, ponieważ ćwiczenia sprawiają, że wieczorem lepiej się śpi.
15. Rozmawiamy z terapeutą, ponieważ terapia behawioralno-poznawcza pomoże pokonać bezsenność, gdyż nauczymy się radzić sobie z problemem i lękiem, który on wywołuje.
16. Rezygnujemy z alkoholu, ponieważ gdy przestanie on działać, to możemy mieć problemy z ponownym zaśnięciem, jeżeli ktoś musi to należy pić wcześnie rano lub późnym popołudniem.
17. Nie palimy papierosów, ponieważ nikotyna działając pobudzająco na centralny układ nerwowy utrudnia zasypianie.
18. Przeglądamy swoje lekarstwa, ponieważ niektóre mogą utrudniać nam zasypianie.
19. Leczymy alergię, ponieważ kichanie z powodu różnych alergenów możne także powodować problemy ze snem.
20. Sięgamy po środek nasenny, ponieważ pomoże on nam z okazyjną bezsennością, jednak należy pamiętać, by go nie nadużywać.
http://zapytaj.onet.pl/
Oto sposoby na zasypanie:
1. Wypijamy przed snem szklankę naparu z rumianku, ponieważ rumianek działa uspokajająco i nasennie.
2. Osłaniamy oczy, ponieważ niektórym odcięcie się od światła pomaga w zasypianiu. Maski na oczy można kupić w sklepach ze sprzętem medycznym i w aptekach.
3. Zmniejszamy temperaturę w sypialni, ponieważ obniżenie temperatury ciała, to dla mózgu sygnał do uwolnienia melatoniny (hormonu snu).
4. Czytamy poezję, ponieważ rytmiczne wersy, świat wyobraźni może działać na nas bardziej uspokajająco niż proza, czasami bardziej pomaga słuchanie poezji z płyty (przypomina to bajkę na dobranoc).
5. Robimy listę przed pójściem spać (spisujemy wszystko co "chodzi" nam aktualnie po głowie), ponieważ ułatwia to zasypanie, gdyż nie martwimy się tym w czasie zasypiania.
6. Słuchamy białego szumu, ponieważ działa to uspokajająco i pomaga zasnąć. Można kupić specjalne urządzenie emitujące biały szum lub płyty z jego nagraniem.
7. Spryskujemy poduszkę i prześcieradło zapachem lawendowym ponieważ jej zapach działa uspokajająco na organizm człowieka.
8. Próbujemy progresywnego relaksu mięśni, ponieważ nauczymy się w ten sposób świadomie rozluźniać wszystkie mięśnie ciała.
9. Śpimy w bieliźnie, a nie w piżamie, ponieważ w ten sposób ochłodzimy organizm, a w chłodzie lepiej się śpi.
10. Stosujemy zatyczki do uszu, ponieważ głośne hałasy mogą utrudniać nam zasypanie, szczególnie jak partner/partnerka chrapię.
11. Śpimy regularnie, ponieważ wtedy organizm przyzwyczaja się do spania o określonych porach.
12. Dbamy o doskonałe warunki do spania, ponieważ stos rachunków do zapłacenia czy góra rzeczy do prasowanie tylko stresuje człowieka, a stres utrudnia zasypianie, więc należy odizolować tego typu rzeczy.
13. Nie spędzamy w łóżku za dużo czasu, ponieważ im bardziej staramy się zasnąć, to tym mniej prawdopodobne, że nam to się uda. Jeżeli po kwadransie dalej nie śpimy to wstajemy i robimy coś spokojnego, gdy poczujemy się śpiący, to idziemy do łóżka i próbujemy zasnąć- schemat ten powtarzamy, aż w końcu zaśniemy.
14. Wychodzimy z domu, ponieważ ćwiczenia sprawiają, że wieczorem lepiej się śpi.
15. Rozmawiamy z terapeutą, ponieważ terapia behawioralno-poznawcza pomoże pokonać bezsenność, gdyż nauczymy się radzić sobie z problemem i lękiem, który on wywołuje.
16. Rezygnujemy z alkoholu, ponieważ gdy przestanie on działać, to możemy mieć problemy z ponownym zaśnięciem, jeżeli ktoś musi to należy pić wcześnie rano lub późnym popołudniem.
17. Nie palimy papierosów, ponieważ nikotyna działając pobudzająco na centralny układ nerwowy utrudnia zasypianie.
18. Przeglądamy swoje lekarstwa, ponieważ niektóre mogą utrudniać nam zasypianie.
19. Leczymy alergię, ponieważ kichanie z powodu różnych alergenów możne także powodować problemy ze snem.
20. Sięgamy po środek nasenny, ponieważ pomoże on nam z okazyjną bezsennością, jednak należy pamiętać, by go nie nadużywać.
http://zapytaj.onet.pl/
Jak szybko schudnąć i mieć płaski brzuch
Bardzo często zaczynając odchudzanie, chcemy szybko widzieć efekty. Nie zwracamy uwagi na bezpieczeństwo stosowania danej kuracji, lecz na to, ile kilogramów dzięki niej stracimy w ciągu tygodnia czy miesiąca. Niestety "diety błyskawiczne", chociaż w początkowej fazie skuteczne, na dłuższą metę wyniszczają organizm i zazwyczaj kończą się efektem jo-jo.
Najpopularniejsze diety błyskawiczne
Diety błyskawiczne są dla osób odchudzających się bardzo atrakcyjnym "produktem". Obiecują szybką utratę wagi, a przecież o to głównie chodzi w odchudzaniu. Dlatego tak wiele osób je stosuje. Do popularnych diet błyskawicznych zaliczają się:
- głodówki,
- diety niskokaloryczne (poniżej 1000 kcal/dzień),
- dieta sokowa (spożywa się wyłącznie soki),
- dieta warzywno-wodna (dozwolone są jedynie warzywa i picie dużych ilości wody),
- wszelkie diety monoskładnikowe, czyli np. kapuściana, jabłkowa,
- dieta niskowęglowodanowa (z menu eliminuje się znaczną część węglowodanów, a więc nie tylko słodycze, ale także owoce, pieczywo, makarony, na rzecz tłuszczu lub białka).
Zalety diet błyskawicznych
- odchudzają - diety takie pozwalają bardzo szybko osiągnąć cel, o ile jest nim utrata tylko kilku kilogramów,
- są tanie – wyeliminowanie znacznej ilości produktów z menu wpływa przecież na wielkość koszyka zakupów,
- są proste w przygotowaniu – nie wymagają poświęcania czasu wolnego na gotowanie.
Wady diet błyskawicznych
Wydawałoby się, że dieta błyskawiczna jest idealna. Nie dość, że skuteczna, to na dodatek niezbyt absorbująca. Niestety stosowanie diet błyskawicznych wiąże się z kilkoma problemami. Najważniejsze z nich to:
- brak chudnięcia - przy większej nadwadze lub otyłości diety takie nie są skuteczne. Na początku owszem, masa ciała maleje, ale zazwyczaj dlatego, że organizm pozbywa się nagromadzonej w nim wody. Utrata kolejnych kilogramów jednak już nie następuje. Kiedy zbyt mało energii dostarcza się do organizmu, włącza on swoje mechanizmy obronne i przestawia na tryb oszczędny. Spowalnia tempo metabolizmu, a wszystko co dostarczymy, nie jest na bieżąco wykorzystywane, lecz odkładane pod postacią tkanki tłuszczowej,
- efekt jo-jo – po zakończeniu kuracji (nawet jeśli efekt jest zadowalający) na nowo zaczynamy tyć. Kiedy z diety niskokalorycznej przestawiamy się na normalne odżywanie, to spowolniony metabolizm nie potrafi sobie poradzić z nadwyżką energii i zaczyna ją gromadzić pod postacią tkanki tłuszczowej,
- brak ważnych składników odżywczych i regulujących– diety błyskawiczne nie dostarczają odpowiednich ilości białka, węglowodanów i tłuszczu, a także witamin i składników mineralnych. Zaburzają zatem funkcjonowanie całego organizmu. To niesie za sobą dalsze konsekwencje, np. niedożywienie zarówno jakościowe, jak i ilościowe, zaburzenia hormonalne czy zaburzenia pracy narządów wewnętrznych,
- brak funkcji edukacyjnych – dieta błyskawiczna nie pokazuje, jak należy się odżywiać po jej zakończeniu, nie uwzględnia tzw. fazy stabilizacji, nic zatem dziwnego, że zazwyczaj kończy się efektem jo-jo,
- brak przyjemności – jedzenie to nie tylko zaspokajanie podstawowej potrzeby fizjologicznej, ale także przyjemność. Ograniczenie swojego menu tylko do jednego lub kilku składników tej przyjemności na pewno nie da. Dieta stanie się nudna i niesmaczna.
Jak widać, diety błyskawiczne działają tylko na krótką metę. Jeśli więc chcesz schudnąć 3 - 5 kg, dzięki diecie błyskawicznej najprawdopodobniej osiągniesz ten cel. Musisz jednak pamiętać o negatywnych aspektach stasowania takiej formy odchudzania. I najważniejsze: miej świadomość, że kilogramy nie zostały utracone na zawsze i może się okazać, że jeszcze w tym samym miesiącu do ciebie powrócą. Jeśli chcesz osiągnąć trwały efekt, nie spiesz się, chudnij maksymalnie kilogram na tydzień, stosując zasady zdrowego odżywiania i ciesząc się dobrze zbilansowanymi smacznymi posiłkami.
Czytaj więcej: http://kobieta.onet.pl/
Jak zarobić pierwszy milion? Porady milionerów
Nie przepadają za rozgłosem. Pewnie dlatego, że o dużych pieniądzach mówi się jedynie w małych, zaufanych gronach, a rozgłos w takich rozmowach mocno przeszkadza. Niechętnie dzielą się też swoimi przepisami na sukces. Każdy z najbogatszych Podlasian to silna i wyrazista osobowość. Wiedzą, na czym im zależy i szybko osiągają cele. Są skuteczni, ale też wyjątkowo zapracowani. Czas mają dla swoich kontrahentów, dla rodziny często już go nie starcza. Dla mediów - tym bardziej. Telefony odbierają tylko wtedy, gdy wiedzą, kto dzwoni. Nie lubią się chwalić, nie lubią telewizyjnych kamer. Podlascy milionerzy.
Zazwyczaj mają nietypowe zainteresowania. Wojciecha Strzałkowskiego, zawodowo specjalizującego się m.in. w handlu alkoholem, pasjonuje lotnictwo. Wiktor Gryko, paliwowy baron Podlasia, kocha polować, także na grubego zwierza. Sergiusz Martyniuk, człowiek od "cudu nad Narwią"najbardziej lubi łowić ryby, ale jego prawdziwą pasją jest... praca. Dwa lata temu jego majątek wyceniono na 197 mln zł. W tym roku, według tygodnika "Wprost" właścicielem takiego samego majątku stał się Gryko. Nikt jeszcze nie policzył, ile wart jest Wojciech Strzałkowski, prezes kilku spółek, w tym MTC Plus i MTC (handel hurtowy alkoholem), a w kilku innych - przewodniczący rady nadzorczej (m.in. Biaform, Sportowa Spółka Akcyjna Jagiellonia Białystok). Ale na pewno jego majątek to grube miliony złotych. Ten pierwszy milion... Pierwszy milion Strzałkowski zarobił, kiedy założył spółkę handlującą alkoholem: - To był początek lat dziewięćdziesiątych, więc dzisiejszy milion to wtedy było 10 miliardów złotych (przed denominacją złotówki). Przyznaję, że dość szybko udało się nam - mnie i mojemu wspólnikowi - zarobić te pierwsze duże pieniądze. Nie był to jednak żaden przełom w życiu zawodowym - w ogóle nie zwróciłem na to uwagi, dlatego dziś tak trudno jest mi przypomnieć sobie ten moment. Gdybym w swoim życiu przykładał największą wagę do pieniędzy, pewnie bym go pamiętał... Ale wtedy pieniądze nie były aż tak istotne. Najważniejszy był rozwój firmy. Cały czas inwestowaliśmy w spółkę, w ludzi, prowadziliśmy szkolenia. Nasz zysk był w obrocie, nie braliśmy go sobie do kieszeni. Tak robi każdy rozsądny przedsiębiorca. Sergiusz Martyniuk, właściciel narwiańskiej spółki "Pronar' produkującej maszyny rolnicze, posiadającej także sieć stacji benzynowych, pierwsze pieniądze zarobił mniej więcej w tym samym czasie co Strzałkowski, tyle że na... małych wiejskich sklepikach. Potem pojawiły się stacje paliw. Liczący się zysk przyniósł mu jednak eksport żywności do krajów byłego Związku Radzieckiego: żyta, cebuli, ziemniaków. Kiedy przyszedł krach finansowy na Wschodzie, nie zrezygnował. Wpadł na pomysł produkowania ciągników - pierwsze powstały na licencji białoruskiej firmy MTZ. Właśnie wtedy majątek Martyniuka można było już zacząć liczyć w grubych milionach. Na handlu ze Wschodem pieniądze zrobił także Wiktor Gryko, prezes firmy "Barter" związany biznesowo m.in. z Biruną, PMB Białystok, hutą Biaglass, Zakładami Przemysłu Wełnianego w Wasilkowie i hotelem "Żubrówka"w Białowieży. Leśnik z wykształcenia, do lasu poszedł w 1984 r., ale wytrwał w nim zaledwie półtora roku. - Szybko uznałem, że nie jest to zawód, w którym można zarobić duże pieniądze. Dlatego przerzuciłem się na handel - wspomina Gryko. Na początku handlował wszystkim, co mu wpadło w ręce. Kiedy wybuchła wolna Polska, był już doświadczonym biznesmenem i zaczął specjalizować się w sprowadzaniu do Polski węgla, oleju napędowego i gazu płynnego. To wtedy zarobił pierwszy milion. Wartość jego głównej firmy ("Bartera"0 wzrosła znacząco po 2000 r., kiedy gaz LPG stał się w Polsce bardzo popularny. Wczasy? Życiowy dramat! Co łączy tę trójkę podlaskich milionerów? Na pewno inwestowanie zarobionych pieniędzy w firmę. Konsumowanie tego, co udało się zarobić, nie należy do ich zwyczajów. - Przypominam sobie z lat dziewięćdziesiątych firmy, których właściciele podchodzili do swojej działalności w sposób wybitnie konsumpcyjny. Sporą część zysku przeznaczali na konsumpcję: samochód dla siebie, futro dla żony. To się zazwyczaj kończyło tragicznie - opowiada Wojciech Strzałkowski. - A my? Proszę sobie wyobrazić, że pierwszy raz pojechaliśmy na zagraniczne wczasy dopiero w 1995 r. I przyznaję, że był to dla nas pewien życiowy dramat. Bo jak to, jedziemy na wakacje, to co będzie z firmą? Przecież na pewno dojdzie do jakiejś katastrofy! Pierwszego dnia wczasów dzwoniliśmy do współpracowników trzy razy dziennie: rano, w południe i około 16, wypytując, co się dzieje. Okazało się, że nie ma dramatu: nic się nie zawaliło, nie pękło, nie rozpadło... Przez następne kilka dni telefonowaliśmy po dwa razy dziennie. Dopiero wtedy uwierzyliśmy, że firma całkiem dobrze funkcjonuje bez nas. Co nie znaczy, że dziś podlascy milionerzy żyją ascetycznie, w żadnym razie! Ale skoro dorobili się już takich majątków, pewną rozrzutność można im wybaczyć. Sergiusz Martyniuk ma kilka domów, dużą posiadłość, gdzie jest staw rybny, piękny ogród, szklarnia z wczesnymi warzywami. Do tego spora kolekcja obrazów. Wiktor Gryko podróżuje - na polowania oczywiście. Choćby do Afryki. Albo na Syberię, by postrzelać do prawdziwych niedźwiedzi. Natomiast na Mazurach założył ranczo, gdzie hoduje 2,5 tys. sztuk bydła. Wojciech Strzałkowski słynie zaś z nietypowych samochodów. Ostatnio jednak pieniądze wydaje głównie na wyjazdy sportowe - jeździ na mecze piłki nożnej. Jest znany jako zagorzały kibic, a od kilku lat, odkąd został głównym udziałowcem Jagiellonii Białystok, można go spotkać praktycznie na każdym meczu Jagi. - Z perspektywy czasu widzę, że więcej czasu i energii niż na prowadzenie firm poświęciłem Jagiellonii - mówi Strzałkowski. - Ale dzisiaj razem z innymi fanami Jagi możemy się zachwycać pięknymi bramkami. Więc warto było… Bo liczy się praca, a nie miliony Nasi milionerzy podkreślają jednak, że nie pieniądze są w życiu najważniejsze. - Bogactwem jest przede wszystkim tworzyć dla innych, a nie grabić dla siebie - podkreśla już od lat Sergiusz Martyniuk. Wierzy też, że ma w Narwi misję do zrealizowania - misję niejako cywilizacyjną, by na tej małej podlaskiej wsi dać ludziom powiew wielkiego świata. Stąd choćby porządna zakładowa stołówka, której codzienne menu Martyniuk zna na pamięć. - Zarabianie dużych pieniędzy nigdy nie było celem mojego życia - deklaruje także Wojciech Strzałkowski. - Liczyło się to, żeby pracować, tworzyć coś i być skutecznym. Oczywiście, miernikiem skuteczności przedsiębiorcy jest wynik finansowy, dlatego nie mogę powiedzieć, że pieniądze w ogóle nie miały znaczenia. Ale nie były najważniejsze. Nie zwracałem też uwagi na to, czy mam wolny czas na odpoczynek. Cóż, to już zależy od potrzeb każdego człowieka. Jeśli ktoś jest szczęśliwy, kiedy ma wolne popołudnia i spędza je przed telewizorem, wszystko w porządku. Ja bym nie był w takiej sytuacji szczęśliwy. Kiedyś, tuż po powrocie z USA, przez dwa miesiące nic nie robiłem, nie miałem żadnego stałego zajęcia. I proszę mi wierzyć, to był najtrudniejszy okres w moim życiu. Byłem okropnie zmęczony... nudą. Jakim człowiekiem trzeba być, żeby osiągnąć sukces? Patrząc na rozwój kariery Martyniuka i Gryki można uznać, że o ich sukcesie zdecydował życiowy spryt czy też, mówiąc popularnie, nos do interesów. Strzałkowski sprytu także ma sporo, on jednak pytany o klucz do sukcesu zawsze dodaje jeszcze: wiedza. Bo w tej branży wiedza jest bardzo istotna. - Niekoniecznie trzeba mieć własną firmę, żeby osiągnąć sukces. Ale na pewno trzeba być pracowitym i uczciwym - zaznacza. - Warto też się ciągle uczyć - nie tylko w szkołach: czytać prasę branżową, rozmawiać z ludźmi i wyciągać wnioski z tego, co się dzieje. Wielki sukces ma też jednak swoją wielką cenę, o której nie można zapominać. To przede wszystkim brak czasu - dla siebie, dla rodziny, dla dzieci. Czasami też pojawia się strach - przed kimś, kto może ze złości zniszczyć to, nad czym pracowało się całe życie. Ale nasi milionerzy nie muszą się tego bać. Podlasianie to przecież wyjątkowo życzliwi ludzie.
Czytaj więcej: http://www.wspolczesna.pl/
Zazwyczaj mają nietypowe zainteresowania. Wojciecha Strzałkowskiego, zawodowo specjalizującego się m.in. w handlu alkoholem, pasjonuje lotnictwo. Wiktor Gryko, paliwowy baron Podlasia, kocha polować, także na grubego zwierza. Sergiusz Martyniuk, człowiek od "cudu nad Narwią"najbardziej lubi łowić ryby, ale jego prawdziwą pasją jest... praca. Dwa lata temu jego majątek wyceniono na 197 mln zł. W tym roku, według tygodnika "Wprost" właścicielem takiego samego majątku stał się Gryko. Nikt jeszcze nie policzył, ile wart jest Wojciech Strzałkowski, prezes kilku spółek, w tym MTC Plus i MTC (handel hurtowy alkoholem), a w kilku innych - przewodniczący rady nadzorczej (m.in. Biaform, Sportowa Spółka Akcyjna Jagiellonia Białystok). Ale na pewno jego majątek to grube miliony złotych. Ten pierwszy milion... Pierwszy milion Strzałkowski zarobił, kiedy założył spółkę handlującą alkoholem: - To był początek lat dziewięćdziesiątych, więc dzisiejszy milion to wtedy było 10 miliardów złotych (przed denominacją złotówki). Przyznaję, że dość szybko udało się nam - mnie i mojemu wspólnikowi - zarobić te pierwsze duże pieniądze. Nie był to jednak żaden przełom w życiu zawodowym - w ogóle nie zwróciłem na to uwagi, dlatego dziś tak trudno jest mi przypomnieć sobie ten moment. Gdybym w swoim życiu przykładał największą wagę do pieniędzy, pewnie bym go pamiętał... Ale wtedy pieniądze nie były aż tak istotne. Najważniejszy był rozwój firmy. Cały czas inwestowaliśmy w spółkę, w ludzi, prowadziliśmy szkolenia. Nasz zysk był w obrocie, nie braliśmy go sobie do kieszeni. Tak robi każdy rozsądny przedsiębiorca. Sergiusz Martyniuk, właściciel narwiańskiej spółki "Pronar' produkującej maszyny rolnicze, posiadającej także sieć stacji benzynowych, pierwsze pieniądze zarobił mniej więcej w tym samym czasie co Strzałkowski, tyle że na... małych wiejskich sklepikach. Potem pojawiły się stacje paliw. Liczący się zysk przyniósł mu jednak eksport żywności do krajów byłego Związku Radzieckiego: żyta, cebuli, ziemniaków. Kiedy przyszedł krach finansowy na Wschodzie, nie zrezygnował. Wpadł na pomysł produkowania ciągników - pierwsze powstały na licencji białoruskiej firmy MTZ. Właśnie wtedy majątek Martyniuka można było już zacząć liczyć w grubych milionach. Na handlu ze Wschodem pieniądze zrobił także Wiktor Gryko, prezes firmy "Barter" związany biznesowo m.in. z Biruną, PMB Białystok, hutą Biaglass, Zakładami Przemysłu Wełnianego w Wasilkowie i hotelem "Żubrówka"w Białowieży. Leśnik z wykształcenia, do lasu poszedł w 1984 r., ale wytrwał w nim zaledwie półtora roku. - Szybko uznałem, że nie jest to zawód, w którym można zarobić duże pieniądze. Dlatego przerzuciłem się na handel - wspomina Gryko. Na początku handlował wszystkim, co mu wpadło w ręce. Kiedy wybuchła wolna Polska, był już doświadczonym biznesmenem i zaczął specjalizować się w sprowadzaniu do Polski węgla, oleju napędowego i gazu płynnego. To wtedy zarobił pierwszy milion. Wartość jego głównej firmy ("Bartera"0 wzrosła znacząco po 2000 r., kiedy gaz LPG stał się w Polsce bardzo popularny. Wczasy? Życiowy dramat! Co łączy tę trójkę podlaskich milionerów? Na pewno inwestowanie zarobionych pieniędzy w firmę. Konsumowanie tego, co udało się zarobić, nie należy do ich zwyczajów. - Przypominam sobie z lat dziewięćdziesiątych firmy, których właściciele podchodzili do swojej działalności w sposób wybitnie konsumpcyjny. Sporą część zysku przeznaczali na konsumpcję: samochód dla siebie, futro dla żony. To się zazwyczaj kończyło tragicznie - opowiada Wojciech Strzałkowski. - A my? Proszę sobie wyobrazić, że pierwszy raz pojechaliśmy na zagraniczne wczasy dopiero w 1995 r. I przyznaję, że był to dla nas pewien życiowy dramat. Bo jak to, jedziemy na wakacje, to co będzie z firmą? Przecież na pewno dojdzie do jakiejś katastrofy! Pierwszego dnia wczasów dzwoniliśmy do współpracowników trzy razy dziennie: rano, w południe i około 16, wypytując, co się dzieje. Okazało się, że nie ma dramatu: nic się nie zawaliło, nie pękło, nie rozpadło... Przez następne kilka dni telefonowaliśmy po dwa razy dziennie. Dopiero wtedy uwierzyliśmy, że firma całkiem dobrze funkcjonuje bez nas. Co nie znaczy, że dziś podlascy milionerzy żyją ascetycznie, w żadnym razie! Ale skoro dorobili się już takich majątków, pewną rozrzutność można im wybaczyć. Sergiusz Martyniuk ma kilka domów, dużą posiadłość, gdzie jest staw rybny, piękny ogród, szklarnia z wczesnymi warzywami. Do tego spora kolekcja obrazów. Wiktor Gryko podróżuje - na polowania oczywiście. Choćby do Afryki. Albo na Syberię, by postrzelać do prawdziwych niedźwiedzi. Natomiast na Mazurach założył ranczo, gdzie hoduje 2,5 tys. sztuk bydła. Wojciech Strzałkowski słynie zaś z nietypowych samochodów. Ostatnio jednak pieniądze wydaje głównie na wyjazdy sportowe - jeździ na mecze piłki nożnej. Jest znany jako zagorzały kibic, a od kilku lat, odkąd został głównym udziałowcem Jagiellonii Białystok, można go spotkać praktycznie na każdym meczu Jagi. - Z perspektywy czasu widzę, że więcej czasu i energii niż na prowadzenie firm poświęciłem Jagiellonii - mówi Strzałkowski. - Ale dzisiaj razem z innymi fanami Jagi możemy się zachwycać pięknymi bramkami. Więc warto było… Bo liczy się praca, a nie miliony Nasi milionerzy podkreślają jednak, że nie pieniądze są w życiu najważniejsze. - Bogactwem jest przede wszystkim tworzyć dla innych, a nie grabić dla siebie - podkreśla już od lat Sergiusz Martyniuk. Wierzy też, że ma w Narwi misję do zrealizowania - misję niejako cywilizacyjną, by na tej małej podlaskiej wsi dać ludziom powiew wielkiego świata. Stąd choćby porządna zakładowa stołówka, której codzienne menu Martyniuk zna na pamięć. - Zarabianie dużych pieniędzy nigdy nie było celem mojego życia - deklaruje także Wojciech Strzałkowski. - Liczyło się to, żeby pracować, tworzyć coś i być skutecznym. Oczywiście, miernikiem skuteczności przedsiębiorcy jest wynik finansowy, dlatego nie mogę powiedzieć, że pieniądze w ogóle nie miały znaczenia. Ale nie były najważniejsze. Nie zwracałem też uwagi na to, czy mam wolny czas na odpoczynek. Cóż, to już zależy od potrzeb każdego człowieka. Jeśli ktoś jest szczęśliwy, kiedy ma wolne popołudnia i spędza je przed telewizorem, wszystko w porządku. Ja bym nie był w takiej sytuacji szczęśliwy. Kiedyś, tuż po powrocie z USA, przez dwa miesiące nic nie robiłem, nie miałem żadnego stałego zajęcia. I proszę mi wierzyć, to był najtrudniejszy okres w moim życiu. Byłem okropnie zmęczony... nudą. Jakim człowiekiem trzeba być, żeby osiągnąć sukces? Patrząc na rozwój kariery Martyniuka i Gryki można uznać, że o ich sukcesie zdecydował życiowy spryt czy też, mówiąc popularnie, nos do interesów. Strzałkowski sprytu także ma sporo, on jednak pytany o klucz do sukcesu zawsze dodaje jeszcze: wiedza. Bo w tej branży wiedza jest bardzo istotna. - Niekoniecznie trzeba mieć własną firmę, żeby osiągnąć sukces. Ale na pewno trzeba być pracowitym i uczciwym - zaznacza. - Warto też się ciągle uczyć - nie tylko w szkołach: czytać prasę branżową, rozmawiać z ludźmi i wyciągać wnioski z tego, co się dzieje. Wielki sukces ma też jednak swoją wielką cenę, o której nie można zapominać. To przede wszystkim brak czasu - dla siebie, dla rodziny, dla dzieci. Czasami też pojawia się strach - przed kimś, kto może ze złości zniszczyć to, nad czym pracowało się całe życie. Ale nasi milionerzy nie muszą się tego bać. Podlasianie to przecież wyjątkowo życzliwi ludzie.
Czytaj więcej: http://www.wspolczesna.pl/
jak zarobić milion złotych
15 rad, jak zarobić pierwszy milion od zera?
Nie przejmuj się tym, że nie masz tradycji rodzinnych i, że nikomu w Twojej rodzinie nie udało się zgromadzić miliona na koncie, a dwóch kuzynów jest nawet na bezrobociu; mówimy teraz o Tobie
A zasada jest faktycznie prosta: patrzymy co zrobili ludzie, którzy tego dokonali i robimy to samo
Dzisiaj rozważałam opcję pisania o seksualności mężów, ale wybrałam alternatywę napisania inwokacyjnego posta z serii Jak zarobić pierwszy milion, od zera.
Stwierdziłam bowiem z przekąsem, że o wiele milej będzie spełniać męskie zachcianki, gdy na naszym koncie zabukuje się jakaś przyjemna suma.
Niestety gdy nie mamy bogatych antenatów jesteśmy zmuszeni sami zarobić nasz pierwszy milion, a nie jak wielu możnowładców w kształcie Gatesa, czy nawet Kulczyka dostać pierwszy milion w posagu.
Jednak kiedy będziesz blisko niezależności finansowej, albo już cel osiągniesz prawdopodobnie znacznie łatwiej przyjdzie Ci zrozumieć potrzeby seksualne Twojego partnera.
O ile oczywiście znajduje się wśród 80% mężczyzn stale marzących, a Ty wśród 80% żon stale unikających seksu jak inkasentów. Nie martwcie się jednak, taki wpis się pojawi i to wkrótce.
Sześć zer na koncie poprzedzonych jedynką wbrew pozorom nie jest zarezerwowane tylko dla wybrańców losu. Każdy może to osiągnąć, ale nie każdy osiągnie. Raz, że nie każdy niby chce, a dwa, że jest parę istotnych szczegółów o które trzeba zadbać.
A należą do nich: plan, metodyczność, konsekwencja i cierpliwość.
Ludzie, którzy to osiągnęli mają pewne cechy wspólne, czyli myślą w określony sposób, działają w sposób szczególny i mówią o tym trochę inaczej niż inni.
1.
Przede wszystkim musisz wytyczyć jasną wizję tego co chcesz osiągnąć, gdyż z pewnością nie uda ci się zdobyć miliona od zera bardzo szybko. Ale najszybciej jak możesz, już tak.
2.
Musisz też bezwzględnie wierzyć, że Ci się uda, gdyż będzie Ci potrzebne zaufanie innych ludzi, a nikt Ci nie uwierzy, gdy wyczuje, że sam w siebie wątpisz. To oczywiście znana przyśpiewka, ale tak jest. Więc przytaczam ten truizm.
Z tego powodu najlepiej nam się sprzedaje produkty, które sami używamy i nas zadowalają, albo ich szczerze pragniemy, jak 911. Wiadomo, że mówię o Porsche, a nie diecie Durianridera.
3.
Dodatkowo moja rada jest taka, żebyś trzymał się z dala od negatywnych czynników, które mogłyby podważać Twoją wiarę w siebie i Cię zniechęcać. Do tych negatywnych czynników zaliczam głupie książki, pesymistyczne opracowania, a niekiedy własną teściową.
4.
Zrezygnuj też z powtarzania pozytywnych afirmacji, szkoda na to czasu, a wykorzystaj go raczej na obmyślanie strategii pozyskania jakichkolwiek pieniędzy, gdyż do zrobienia pierwszego miliona będą bardzo potrzebne.
5.
Opracuj plan działania, który za chwilę Ci podpowiem, jednak tak czy siak trzeba będzie się udać do mojego posta o produktywności tutaj , gdyż maksymalne wykorzystanie zasobów czasu jest szalenie istotne dla takiego przedsięwzięcia.
Cele muszą być realistyczne, konkretne, mierzalne w czasie i logicznie prowadzące do następnych. Pamiętaj przy tym, że póki co, mieszkasz w Polsce.
6.
Nigdy nie poddawaj się.
Co z tego, że niekiedy trzeba się będzie cofnąć o krok, lub dwa. Weź to na klatę, powstań, otrzep się i jak taran ruszaj do przodu.
♦
Dobra, ale dość tych ogólników z tańszej półki Tracy’ego, czy też Kijosaki. Przystąp wreszcie Pepsi do konkretów.
Jeszcze tylko jedna mała uwaga, yyy …. czy mówiłam, że to będzie całkiem proste?
I druga sprawa. Nie przejmuj się tym, że nie masz tradycji rodzinnych do obstalowania miliona na koncie i, że nikomu w Twojej rodzinie się to nie udało i, że wszyscy przebywają akurat na średnio płatnych posadach, a dwóch kuzynów jest nawet na bezrobociu.
Mówimy teraz o Tobie. A zasada jest faktycznie prosta. Patrzymy co zrobili ludzie, którzy tego dokonali i robimy to samo.
♦
Ostatni kryzys, który ciągle jeszcze trwa podszył nas strachem do nabywania nieruchomości, jednak moja rada jest następująca:
Wypnij się na bańki kredytowe i takie tam i uwierz, że dla kogoś kto startuje od zera, droga poprzez zdobycie nieruchomości jest również najprostsza do zdobycia pierwszego miliona.
7.
Zanim kiedykolwiek przyjdzie Ci do sagana chęć zakupu pierwszej akcji, musisz już być właścicielem nieruchomości.
Tak postąpiła zdecydowana większość milionerów na świecie i tak musisz postąpić Ty.
Więc nie zmulaj
Jeżeli sądzisz teraz, że będę Cię namawiać do szybkiego zakupu mieszkania, w którym będziesz mieszkał i spłacał kredyt hipoteczny przez 30 lat i przez 30 lat defekował w gatki, czy Ci starczy do pierwszego, spłacając dodatkowo karty kredytowe zadłużone z powodu wakacji na Krecie, to jesteś w ogromnym błędzie.
Bowiem będę Cię namawiać do zdobycia nieruchomości jak najmniejszym kosztem, dopuszczając ewentualnie i jedynie minimalną dźwignię finansową w postaci pożyczki bankowej, do tego na jak najkrótszy czas.
Jak to zrobić?
8.
Praca.
Żeby mieć jakikolwiek start musisz zacząć zarabiać jakiekolwiek pieniądze większe niż to co jest Ci potrzebne do życia.
9.
Masz żyć maksymalnie skromnie oszczędzając nawet na kawie ze Starbucksa. Czyli nie łazisz tam. Rozważ pracę na jakimkolwiek etacie, jako gwaranta minimum i rozpoczęcie własnej działalności po pracy.
10.
Gdybyś nie mógł zdobyć etatu, rozważ wyjazd za granicę do pracy. Druga praca ze względu na logistykę, przynajmniej na razie najlepiej jakby była związana z działalnością w necie. Patrz moja książka tu.
Ale jak masz inny pomysł, to spoczko.
11.
Wszystkie nadwyżki finansowe lokuj na najbardziej opłacalnych lokatach. Wszystkie zakupy mają być przycięte.
Gdybyś miał jakieś wolty zawsze przypomnij sobie, że Worren Buffett nadal mieszka w swoim okropnym domu w Omaha, a stuletni pan Ikea jeździ do pracy trolejbusem. Gdy zaczniesz zarabiać, postaraj się mądrze płacić podatki.
Mądre płacenie podatków polega na płaceniu minimum dopuszczalne przez prawo.
Dobry księgowy to nie ten, który działa na korzyść urzędu skarbowego.
Gdybyś zahaczył się gdzieś za granicą rozważ tam założenie firmy, (to bardzo proste, nawet siedząc w Polsce), ze względu na niemiły stosunek naszego rządu do właścicieli firm.
Chociaż to właśnie małe i średnie przedsiębiorstwa są głównymi (75%) płatnikami podatku w tym kraju. Rekiny biznesu płacą podatki w tak zwanych rajach podatkowych, więc na pewno nie w Polsce.
12.
Zasada jest taka, im wcześniej zaczniesz oszczędzać, tym szybciej będziesz miał swój milion.
13.
Gdy uzbierasz już trochę gotówki rozejrzyj się jakie są ceny nieruchomości, lub ziemi w miarę przyzwoitej okolicy, gdyż pamiętaj o lokalizacji, lokalizacji, lokalizacji.
Zacznij rozglądać się za okazjami, do których zaliczam: nieruchomości zniszczone, czyli do dużego remontu, albo nieruchomości z jakimś felerem, który Ty za radą architekta już z góry będziesz wiedział jak się z nim uporać, a także rozważ kupno ziemi pod budowę domu, może być z jakimś budynkiem byle jakim, byle miał przydzielony numer. Nie byłoby problemu ze zgodą na budowę.
Oraz wszelkiego typu okazje, gdy właściciele na gwałt potrzebują pieniędzy, a nie posiadają zdolności kredytowej.
Nie wątpię, że znajdziesz coś takiego, bo każdy człowiek, który konsekwentnie szuka w końcu znajduje.
Taka jest kolej rzeczy.
14.
Teraz będziesz potrzebował pieniędzy na remont budowli, czy mieszkania. Czy też budowę od zera. Robiąc to samo, co dotychczas i ewentualnie wspierając się niewielką dźwignią finansową bankową doprowadzasz do wyremontowania nieruchomości, co zwykle wiąże się ze zdecydowanym doszacowaniem ich wartości.
W przypadku budowy domu należy kupić ładny, podobający się wielu ludziom projekt z katalogu i budować jak najszybciej systemem gospodarczym, wynajmując ekipy do poszczególnych zadań.
15.
Czekasz teraz na najbardziej dogodny moment i spylasz rzecz.
Spłacasz szybciutko ewentualny mały kredyt, który pobrałeś na jej remont i w tym momencie dysponujesz już znacznie większą gotówką.
I teraz znowu powtarzasz wszystko od początku.
Ponownie szukasz okazji, a ewentualną nadwyżką finansową dofinansowujesz swoją działalność firmową. A wszystko w celu dywersyfikacji. Nie zaszkodzi zarabiać na nieruchomościach i z dobrze prosperującej firmy.
Przy którymś tam obrocie gotówki, ze sprzedaży kolejnej nieruchomości w końcu na Twoim koncie pojawi się pierwszy żywy milion w keszu.
To pewne!
♦
W trakcie tej kilkuletniej (niekiedy nawet bliżej dekady), misji wzbogacania się mieszkasz również jak najskromniej w wynajętych lokalach na przedmieściach, u teściów, albo u rodziców, gdziekolwiek.
Możesz też pomieszkiwać w kolejnych przejściowych własnych nieruchomościach.
Ale jak już masz milion na koncie w aktywach, to część z tego miliona możesz (jak chcesz) przeznaczyć na kupno pasywa, czyli Twojego lokum, które nie będzie na Ciebie zarabiać, ale będziesz w nim po prostu mieszkał, a resztę aktywów przeznaczysz na inwestycje.
♦
Może się tak zdarzyć, że źle zainwestujesz swój pierwszy ciężko zdobyty milion, ale od razu pocieszę Cię, że droga którą przeszedłeś jest jednocześnie tak bezcenną szkołą biznesu, że zrobienie swojego drugiego miliona w życiu pójdzie Ci już znacznie łatwiej. I prawdopodobnie dokonasz tego w inny sposób.
To czego nauczyłeś się przez te lata wyrzeczeń i mądrego zarządzania czasem i pieniądzem nigdy nie pójdzie na marne. To jesteś teraz Ty sam wart milion i więcej, nawet bez miliona na koncie.
http://www.pepsieliot.com/
Nie przejmuj się tym, że nie masz tradycji rodzinnych i, że nikomu w Twojej rodzinie nie udało się zgromadzić miliona na koncie, a dwóch kuzynów jest nawet na bezrobociu; mówimy teraz o Tobie
A zasada jest faktycznie prosta: patrzymy co zrobili ludzie, którzy tego dokonali i robimy to samo
Dzisiaj rozważałam opcję pisania o seksualności mężów, ale wybrałam alternatywę napisania inwokacyjnego posta z serii Jak zarobić pierwszy milion, od zera.
Stwierdziłam bowiem z przekąsem, że o wiele milej będzie spełniać męskie zachcianki, gdy na naszym koncie zabukuje się jakaś przyjemna suma.
Niestety gdy nie mamy bogatych antenatów jesteśmy zmuszeni sami zarobić nasz pierwszy milion, a nie jak wielu możnowładców w kształcie Gatesa, czy nawet Kulczyka dostać pierwszy milion w posagu.
Jednak kiedy będziesz blisko niezależności finansowej, albo już cel osiągniesz prawdopodobnie znacznie łatwiej przyjdzie Ci zrozumieć potrzeby seksualne Twojego partnera.
O ile oczywiście znajduje się wśród 80% mężczyzn stale marzących, a Ty wśród 80% żon stale unikających seksu jak inkasentów. Nie martwcie się jednak, taki wpis się pojawi i to wkrótce.
Sześć zer na koncie poprzedzonych jedynką wbrew pozorom nie jest zarezerwowane tylko dla wybrańców losu. Każdy może to osiągnąć, ale nie każdy osiągnie. Raz, że nie każdy niby chce, a dwa, że jest parę istotnych szczegółów o które trzeba zadbać.
A należą do nich: plan, metodyczność, konsekwencja i cierpliwość.
Ludzie, którzy to osiągnęli mają pewne cechy wspólne, czyli myślą w określony sposób, działają w sposób szczególny i mówią o tym trochę inaczej niż inni.
1.
Przede wszystkim musisz wytyczyć jasną wizję tego co chcesz osiągnąć, gdyż z pewnością nie uda ci się zdobyć miliona od zera bardzo szybko. Ale najszybciej jak możesz, już tak.
2.
Musisz też bezwzględnie wierzyć, że Ci się uda, gdyż będzie Ci potrzebne zaufanie innych ludzi, a nikt Ci nie uwierzy, gdy wyczuje, że sam w siebie wątpisz. To oczywiście znana przyśpiewka, ale tak jest. Więc przytaczam ten truizm.
Z tego powodu najlepiej nam się sprzedaje produkty, które sami używamy i nas zadowalają, albo ich szczerze pragniemy, jak 911. Wiadomo, że mówię o Porsche, a nie diecie Durianridera.
3.
Dodatkowo moja rada jest taka, żebyś trzymał się z dala od negatywnych czynników, które mogłyby podważać Twoją wiarę w siebie i Cię zniechęcać. Do tych negatywnych czynników zaliczam głupie książki, pesymistyczne opracowania, a niekiedy własną teściową.
4.
Zrezygnuj też z powtarzania pozytywnych afirmacji, szkoda na to czasu, a wykorzystaj go raczej na obmyślanie strategii pozyskania jakichkolwiek pieniędzy, gdyż do zrobienia pierwszego miliona będą bardzo potrzebne.
5.
Opracuj plan działania, który za chwilę Ci podpowiem, jednak tak czy siak trzeba będzie się udać do mojego posta o produktywności tutaj , gdyż maksymalne wykorzystanie zasobów czasu jest szalenie istotne dla takiego przedsięwzięcia.
Cele muszą być realistyczne, konkretne, mierzalne w czasie i logicznie prowadzące do następnych. Pamiętaj przy tym, że póki co, mieszkasz w Polsce.
6.
Nigdy nie poddawaj się.
Co z tego, że niekiedy trzeba się będzie cofnąć o krok, lub dwa. Weź to na klatę, powstań, otrzep się i jak taran ruszaj do przodu.
♦
Dobra, ale dość tych ogólników z tańszej półki Tracy’ego, czy też Kijosaki. Przystąp wreszcie Pepsi do konkretów.
Jeszcze tylko jedna mała uwaga, yyy …. czy mówiłam, że to będzie całkiem proste?
I druga sprawa. Nie przejmuj się tym, że nie masz tradycji rodzinnych do obstalowania miliona na koncie i, że nikomu w Twojej rodzinie się to nie udało i, że wszyscy przebywają akurat na średnio płatnych posadach, a dwóch kuzynów jest nawet na bezrobociu.
Mówimy teraz o Tobie. A zasada jest faktycznie prosta. Patrzymy co zrobili ludzie, którzy tego dokonali i robimy to samo.
♦
Ostatni kryzys, który ciągle jeszcze trwa podszył nas strachem do nabywania nieruchomości, jednak moja rada jest następująca:
Wypnij się na bańki kredytowe i takie tam i uwierz, że dla kogoś kto startuje od zera, droga poprzez zdobycie nieruchomości jest również najprostsza do zdobycia pierwszego miliona.
7.
Zanim kiedykolwiek przyjdzie Ci do sagana chęć zakupu pierwszej akcji, musisz już być właścicielem nieruchomości.
Tak postąpiła zdecydowana większość milionerów na świecie i tak musisz postąpić Ty.
Więc nie zmulaj
Jeżeli sądzisz teraz, że będę Cię namawiać do szybkiego zakupu mieszkania, w którym będziesz mieszkał i spłacał kredyt hipoteczny przez 30 lat i przez 30 lat defekował w gatki, czy Ci starczy do pierwszego, spłacając dodatkowo karty kredytowe zadłużone z powodu wakacji na Krecie, to jesteś w ogromnym błędzie.
Bowiem będę Cię namawiać do zdobycia nieruchomości jak najmniejszym kosztem, dopuszczając ewentualnie i jedynie minimalną dźwignię finansową w postaci pożyczki bankowej, do tego na jak najkrótszy czas.
Jak to zrobić?
8.
Praca.
Żeby mieć jakikolwiek start musisz zacząć zarabiać jakiekolwiek pieniądze większe niż to co jest Ci potrzebne do życia.
9.
Masz żyć maksymalnie skromnie oszczędzając nawet na kawie ze Starbucksa. Czyli nie łazisz tam. Rozważ pracę na jakimkolwiek etacie, jako gwaranta minimum i rozpoczęcie własnej działalności po pracy.
10.
Gdybyś nie mógł zdobyć etatu, rozważ wyjazd za granicę do pracy. Druga praca ze względu na logistykę, przynajmniej na razie najlepiej jakby była związana z działalnością w necie. Patrz moja książka tu.
Ale jak masz inny pomysł, to spoczko.
11.
Wszystkie nadwyżki finansowe lokuj na najbardziej opłacalnych lokatach. Wszystkie zakupy mają być przycięte.
Gdybyś miał jakieś wolty zawsze przypomnij sobie, że Worren Buffett nadal mieszka w swoim okropnym domu w Omaha, a stuletni pan Ikea jeździ do pracy trolejbusem. Gdy zaczniesz zarabiać, postaraj się mądrze płacić podatki.
Mądre płacenie podatków polega na płaceniu minimum dopuszczalne przez prawo.
Dobry księgowy to nie ten, który działa na korzyść urzędu skarbowego.
Gdybyś zahaczył się gdzieś za granicą rozważ tam założenie firmy, (to bardzo proste, nawet siedząc w Polsce), ze względu na niemiły stosunek naszego rządu do właścicieli firm.
Chociaż to właśnie małe i średnie przedsiębiorstwa są głównymi (75%) płatnikami podatku w tym kraju. Rekiny biznesu płacą podatki w tak zwanych rajach podatkowych, więc na pewno nie w Polsce.
12.
Zasada jest taka, im wcześniej zaczniesz oszczędzać, tym szybciej będziesz miał swój milion.
13.
Gdy uzbierasz już trochę gotówki rozejrzyj się jakie są ceny nieruchomości, lub ziemi w miarę przyzwoitej okolicy, gdyż pamiętaj o lokalizacji, lokalizacji, lokalizacji.
Zacznij rozglądać się za okazjami, do których zaliczam: nieruchomości zniszczone, czyli do dużego remontu, albo nieruchomości z jakimś felerem, który Ty za radą architekta już z góry będziesz wiedział jak się z nim uporać, a także rozważ kupno ziemi pod budowę domu, może być z jakimś budynkiem byle jakim, byle miał przydzielony numer. Nie byłoby problemu ze zgodą na budowę.
Oraz wszelkiego typu okazje, gdy właściciele na gwałt potrzebują pieniędzy, a nie posiadają zdolności kredytowej.
Nie wątpię, że znajdziesz coś takiego, bo każdy człowiek, który konsekwentnie szuka w końcu znajduje.
Taka jest kolej rzeczy.
14.
Teraz będziesz potrzebował pieniędzy na remont budowli, czy mieszkania. Czy też budowę od zera. Robiąc to samo, co dotychczas i ewentualnie wspierając się niewielką dźwignią finansową bankową doprowadzasz do wyremontowania nieruchomości, co zwykle wiąże się ze zdecydowanym doszacowaniem ich wartości.
W przypadku budowy domu należy kupić ładny, podobający się wielu ludziom projekt z katalogu i budować jak najszybciej systemem gospodarczym, wynajmując ekipy do poszczególnych zadań.
15.
Czekasz teraz na najbardziej dogodny moment i spylasz rzecz.
Spłacasz szybciutko ewentualny mały kredyt, który pobrałeś na jej remont i w tym momencie dysponujesz już znacznie większą gotówką.
I teraz znowu powtarzasz wszystko od początku.
Ponownie szukasz okazji, a ewentualną nadwyżką finansową dofinansowujesz swoją działalność firmową. A wszystko w celu dywersyfikacji. Nie zaszkodzi zarabiać na nieruchomościach i z dobrze prosperującej firmy.
Przy którymś tam obrocie gotówki, ze sprzedaży kolejnej nieruchomości w końcu na Twoim koncie pojawi się pierwszy żywy milion w keszu.
To pewne!
♦
W trakcie tej kilkuletniej (niekiedy nawet bliżej dekady), misji wzbogacania się mieszkasz również jak najskromniej w wynajętych lokalach na przedmieściach, u teściów, albo u rodziców, gdziekolwiek.
Możesz też pomieszkiwać w kolejnych przejściowych własnych nieruchomościach.
Ale jak już masz milion na koncie w aktywach, to część z tego miliona możesz (jak chcesz) przeznaczyć na kupno pasywa, czyli Twojego lokum, które nie będzie na Ciebie zarabiać, ale będziesz w nim po prostu mieszkał, a resztę aktywów przeznaczysz na inwestycje.
♦
Może się tak zdarzyć, że źle zainwestujesz swój pierwszy ciężko zdobyty milion, ale od razu pocieszę Cię, że droga którą przeszedłeś jest jednocześnie tak bezcenną szkołą biznesu, że zrobienie swojego drugiego miliona w życiu pójdzie Ci już znacznie łatwiej. I prawdopodobnie dokonasz tego w inny sposób.
To czego nauczyłeś się przez te lata wyrzeczeń i mądrego zarządzania czasem i pieniądzem nigdy nie pójdzie na marne. To jesteś teraz Ty sam wart milion i więcej, nawet bez miliona na koncie.
http://www.pepsieliot.com/
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)